miodowo-sojowe kiełbaski koktajlowe

Te kiełbaski koktajlowe mają tylu zwolenników co przeciwników. Podobnie jak kurczak w miodzie. Ja je uwielbiam i gdy zrobiłam je po raz pierwszy żałowałam, że ich nie sfotografowałam by pokazać je na blogu. Nadrobiłam to jednak za drugim razem. Zniknęły błyskawicznie, choć chyba głównie za moją sprawą ;) Są doskonałą przekąską na imprezie, ciepłą, lepką i unikalną w smaku. Polecam wypróbować – choćby po to, by przekonać się, czy ten smak Wam odpowiada. Dla mnie są bombowe :)

Pamiętajcie jednak by wybrać kiełbaski wysokiej jakości. Niestety większość kiełbasek koktajlowych zawiera MOM, dlatego uważnie czytajcie etykiety! Ja mam już jedne sprawdzone – sprzedawane są w takim dużym, niskim słoiku w zalewie, bodajże marki Zimbo (choć pewna nie jestem). Długo się ich naszukałam. Początkowo myślałam nawet by zamienić je parówkami pokrojonymi na kawałki, ale obawiam się, że efekt nie byłby taki sam, przynajmniej pod względem wizualnym. A kiełbaski moim zdaniem prezentują się pięknie :)


miodowo-sojowe kiełbaski koktajlowe
 


Składniki:

- 300 g kiełbasek koktajlowych

- 1 łyżka lejącego się miodu

- 2 łyżki sosu sojowego

- 1 łyżka soku z cytryny

- do podania okrągły bochenek chleba

Kiełbaski odsączamy z zalewy, przekładamy do miski. Dodajemy miód, sos sojowy i sok z cytryny i całość dobrze mieszamy, aż wszystkie składniki pokryją kiełbaski. Przekładamy kiełbaski na blaszkę o niskich brzegach (opcjonalnie naczynie do zapiekania) i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni. Pieczemy, aż skórka na kiełbaskach się pomarszczy.

Z chleba odcinamy górę, miąższ wydrążamy łyżką. Gotowe kiełbaski przekładamy do środka. Podczas jedzenia można odrywać kawałki chleba do przegryzania.

Smacznego życzy gruszka z fartuszka! :)

  • Jeśli będę robić imprezę, to będzie to jedna z obowiązkowych przekąsek na stole :) Wyglądają jak czerwone fasolki! :) Aż ślinka cieknie, gdy się na nie patrzy!

  • Natalia

    no to spędzę przyszły tydzień na szukaniu porządnych kiełbasek! :D

  • kml

    Można by chociaż podać źródło przepisu – dostosowany do polskich warunków przepis Nigelli

    • gruszka

      kml znałam przepis na te kiełbaski na długo przed pojawieniem się książki Nigelli :) Ponieważ jednak mam ją w domu, postanowiłam sprawdzić podobieństwo. Przede wszystkim różnią się znacznie proporcje. Po drugie u mnie nie występuje olej sezamowy, a u Nigelli nie ma natomiast soku z cytryny. Jak na tak krótką listę składników i prosty przepis różnice te są więc dość wyraźne. Sam przepis też nie jest zbyt odkrywczy – Nigella ma w swojej książce przepisy na czekoladę na gorąco, hummus czy frittatę, ale nie znaczy to, że są to jej autorskie przepisy :)

  • Dziękuję za ten przepis…. było przepyszne…. w ogóle wszystkie przepisy genialne, znalazłam tu mnóstwo inspiracji (cudne fotki).