DIY – walentynkowe grube baby

Dzisiejszy wpis jest oczywiście bardziej żartem niż poważnym przepisem. Idea była słuszna, ale jak zawsze zawinił mój brak cierpliwości i zamiast ciasteczek w kształcie zgrabnej dziewczynki trzymającej serduszko wyszły mi walentynkowe grube baby :) A wszystko przez to, że krótko chłodziłam ciasto. Mam za swoje, może się kiedyś w końcu nauczę (bo ten błąd popełniam niestety dość często).

Pomysł wydawał mi się jednak uroczy i postanowiłam się nim z Wami podzielić. Foremkę dziewczynki możecie zastąpić po prostu ciastkowym ludkiem, misiem albo czymś innym co ma łapki. Też wyjdzie fajnie. Ja zrobiłam oczka i włosy z czarnuszki (jakoś tak łysa baba głupio wyglądała), przy chłopcu i misiu problem włosów jednak macie z głowy (i słusznie, bo co się nadziubałam to moje, a efekt jest taki se ;))

walentynkowe grube baby


Składniki:
- 100 g zimnego masła
- 1 żółtko
- 50 g cukru pudru
- 125 g mąki pszennej
- odrobina czerwonego barwnika w proszku
- opcjonalnie: czarnuszka do wykonania oczek i włosów (ale z włosów radzę zrezygnować, sporo dziubania ;))
- opcjonalnie można dodać ziarenka wanilii, sproszkowane płatki róży lub inny dodatek smakowy, który nie będzie za bardzo widoczny w strukturze ciasteczek

Masło, żółtko, cukier puder i mąkę zagniatamy na jednolite ciasto (na tym etapie dodajemy również "smak" ciasteczek). 1/4 ciasta odkrawamy i łączymy z czerwonym barwnikiem (barwnika dajemy tyle, żeby ciasto było trochę jaśniejsze niż kolor, jaki chcemy uzyskać po upieczeniu). Oba kawałki ciasta zawijamy w folię spożywczą i wkładamy na godzinę do lodówki.

Po tym czasie wyjmujemy jasną część ciasta, rozwałkowujemy i wycinamy kształty ludzików. Gdy ludziki mamy wycięte, wyciągamy czerwone ciasto, rozwałkowujemy i wykrawamy kształt serduszek. Ostrożnie układamy serduszka na ludzikach i zaginamy łapki ludzików w taki sposób, by wyglądało, że trzymają one serduszka. Opcjonalnie dodajemy oczka i włosy.

Tak przygotowane ciasteczka układamy na desce do krojenia i wkładamy do zamrażalnika na około 1-2 godziny. Przed wyjęciem ciastek rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni.

Zmrożone ciastka układamy szybciutko na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy około 10 minut (gdy brzegi ciastek zaczną się rumienić wyjmujemy je z piekarnika). Odstawiamy na kratkę do wystygnięcia.

Walentynek pełnych miłości życzy gruszka z fartuszka! ;)

  • Fio

    Ehh wykupili mi w sklepie czerwony barwnik :( Czym można podkolorować babowe serca?? Sok z buraka? Trochę mało romantyczny składnik :P

  • Fio

    A jeszcze chciałam zapytać czy mąka pszenna, ale razowa się nada? Bo przeszłam ostatnio na takową i nie mam zwykłej pszennej w domu :(