czekoladowe babeczki z rumem i rodzynkami

Jednym z ulubionych argumentów przeciwników Walentynek jest to, że miłość należy sobie okazywać każdego dnia, a nie tylko do święta. Dlatego, choć już po walentynkach, ja postanowiłam utrzymać miłosną konwencję i podzielić się przepisem w którym są dwie rzeczy, które kocham: czekolada i rum :) Babeczki są pyszne, mocno czekoladowe i pachną rumem, więc moim zdaniem nie da się ich nie lubić. Wypróbujcie koniecznie!


czekoladowe babeczki z rumem i rodzynkami
 

Składniki: (na 12 babeczek)

  • 375 g mąki
  • 200 g cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 30 g gorzkiego kakao
  • 15 g słodkiego kakao
  • 150 g rodzynek
  • 100 ml rumu
  • 350 ml śmietany 18%
  • 2 jajka
  • 100 g miękkiego masła
  • 200 g groszków czekoladowych

Rodzynki zalewamy rumem i odstawiamy na około 30 minut.

W dużej misce mieszamy wszystkie suche składniki (za wyjątkiem groszków czekoladowych). W mniejszej miseczce roztrzepujemy jajka, dodajemy śmietanę i łączymy z jajkami.

Do miski z suchymi składnikami dodajemy rodzynki z rumem oraz mieszaninę jajek i śmietany. Dodajemy masło i całość miksujemy, aż do połączenia składników. Na koniec dodajemy czekoladowe groszki (zostawiamy część do dekoracji) i mieszamy ostrożnie łyżką.

Blachę na muffinki smarujemy masłem lub wykładamy papilotkami. Nakładamy masę (prawie do końca wysokości papilotek/blachy). Wierzch dekorujemy pozostałymi czekoladowymi groszkami. Pieczemy w temperaturze 200 stopni około 20-30 minut (do suchego patyczka).

Mnóstwa miłości życzy gruszka z fartuszka!

  • Ola

    Akurat zostanie mi 100g masła z dzisiejszego przepisu, czekolady mam chyba zachomikowane 10 tabliczek, co za zbieg okoliczności ;D

  • Ola

    Btw. myslisz że jak smakowałyby rodzynki namoczone w nalewce wiśniowej?

    • gruszka

      Myślę, że można by wypróbować ;) Choć może wtedy zamiast rodzynek dać np. suszoną żurawinę?

      • Ola

        też może być. i białą czekoladę

  • gin

    O mniam, pyszne musiały być :)
    Coś ostatnio chodzą za mną rodzynki… :)

  • Widzę nowe zdobycze do stylizacji! Pięknie się prezentują!

  • MartaM

    Piecze Pani muffinki w metalowych blaszkach, nie silikonowych? Odkąd przeszłam na silikonowe (kupione zresztą na niezłej promocji w [reklama usunięta]) babeczki się tak nie przypalają i nie przywierają (dzięki czemu nie łamią się przy wyjmowaniu, co przy moich umiejętnościach jest raczej normą :P ).

    • gruszka

      Reklamę usunęłam, ale odpowiadając na pytanie – pieczenie w metalowej blaszce jest moim zdaniem wygodniejsze, a muffinki w osobnych papilotkach prezentują się ładniej. Nie piekę bezpośrednio w blaszce, tylko w papierowych papilotkach i o żadnym przypalaniu bądź przyklejaniu się nie ma mowy :)

      • MartaM

        Aaahh. Zatem już wiem czym są papilotki. Takie papierowe. To też można kupić? Do tej pory myślałam,że są tylko w gratisie do ciastek ‘w 5 minut’ .
        Pozdrawiam

        • gruszka

          Oczywiście, papilotki można kupić i to w wielu kształtach, kolorach i rozmiarach :)

  • arod

    Masło rozpuszczone czy nie?

    • gruszka

      Masło powinno być miękkie, ale nie rozpuszczone.