bruschetta z serem feta

Bruschetta z serem feta to właściwie wariacja na temat podobnych składników jakie użyłam w placuszkach z poprzedniego wpisu :) Niby z tego samego, a coś absolutnie innego! – za to właśnie kocham gotowanie :)

Swoją drogą – królestwo dla tego, kto mi powie jak się właściwie czyta słowo “bruschetta” bo słyszałam je w tylu różnych odmianach, że nie wiem już która jest poprawna: “bruszczeta”, “bruszeta”, “brusketa”, :brusietta”, “bruscheta”, “bruczeta”, “brucietta”… – pomocy! :) A może tak zwyczajnie po polsku – grzanka? :) No niby może być grzanka, ale tajemnicą bruschetty jest to, że jest to grzanka natarta oliwą – trzymam się więc włoskiego nazewnictwa.

Składniki podaję na oko. Sami wiecie najlepiej ile czego pokroić :)


bruschetta z serem feta

Składniki:

– dobrej jakości bagietka

– ser feta

– suszone pomidory w zalewie

– cukinia

– czerwona papryka

Cukinię kroimy w plastry, a czerwoną paprykę na grube paski. Układamy je na ruszcie (paprykę skórką do dołu) i wkładamy do nagrzanego piekarnika na kilka-kilkanaście minut, aż warzywa zmiękną.

W tym czasie siekamy suszone pomidory, mieszamy je z serem feta i dodajemy kilka łyżek ziołowej zalewy z pomidorów.

Bagietkę kroimy na kromki i każdą z nich skrapiamy lekko zalewą z pomidorów. Pod koniec pieczenia warzyw, bagietkę wkładamy do piekarnika na chwilkę, aż się lekko przyrumieni.

Wyjmujemy warzywa i bagietkę, na pieczywie układamy plasterki cukinii, ser z suszonymi pomidorami i pieczoną paprykę. Dekorujemy bazylią i jemy na ciepło.

Smacznego życzy gruszka z fartuszka! :)

  • Mariola

    Wymowa bruschetta: http://pl.forvo.com/word/bruschetta/
    I wszystko jasne:)

    • Każdy wymawia inaczej ;) Ale warto patrzeć tylko na wymowę Włochów, facet z USA wymawia niepoprawnie :)
      Wymowa zagranicznych słów to w ogóle jest temat rzeka. Czasem oglądając programy kulinarne łapię się za głowę i zastanawiam jak to działa. Często jest albo tak, że w oryginalne było wypowiedziane poprawnie (w programach po angielsku też często mówią np. łamaną francuszczyzną), a nasz lektor czyta to w jakimś innym języku, albo w oryginale mówią jakieś farmazony, a nasz lektor nagle błyszczy idealnym akcetnem. Nie wiem od czego to zależy, ale często mnie to denerwuje ;)

  • Nie ważne jak się wymawia, ważne że smakuje bosko ;)

  • PIękne bruschetty :) Uwielbiam taką grę kolorów w posiłkach :)