Michela Neri “Przekąski”

Autor: Michela Neri

Tytuł: Przekąski – wyśmienite przepisy na zdrowe życie

Liczba stron: 314

Liczba przepisów: >140

Liczba zakładek “koniecznie zrobić!”: 55

Gdy znalazłam tę książkę na półce, nie wahałam się ani chwili – wiedziałam, że muszę ją mieć! Jej zakup zbiegł się w moim życiu z intensywnym okresem pod względem towarzyskim i brakowało mi pomysłów na to czym ugościć przyjaciół na niezobowiązującym spotkaniu przy piwie lub kieliszku wina. W tej książce znalazłam to, czego potrzebowałam – 140 pomysłów na przekąski: na ciepło i zimno, na wytrawnie i na słodko. To istna encyklopedia “finger food”!




Książka właściwie nie ma wstępu, nie licząc krótkiego słowa od autora i małej podpowiedzi, które z przystawek warto zrobić, jeśli szukamy przepisów: prostych, wegetariańskich, wyzwań, zdrowych, tylko z kilku składników, klasycznych oraz tego, które z przystawek są “wyborem redakcji”. Potem są już same konkrety – 1 przepis=1 zdjęcie. A zdjęcia się piękne i apetyczne!



W książce znajdziemy takie działy jak: crostini, kanapki, dipy; cuda z chleba; ryba w wielu odsłonach; przekąski z mięsa i drobiu; prosto z ogrodu; coś słodkiego.
Zapewniam, że w każdym z tych działów znajdziecie coś dla siebie, bo przystawki są różnorodne i bogate w wiele składników. Co więcej, składniki w znacznej większości są łatwo dostępne i nie drogie (no, może nie licząc parmezanu oraz owoców morza, których w książce jest sporo). To duży atut, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę fakt, że książka nie jest polska. Przystawki w książce nie są wymyślne, ale mimo to są bardzo eleganckie i nie oczywiste. Cała książka jest bogatym źródłem inspiracji – z przepisów można korzystać “na żywca” jak i potraktować je jako punkt wyjścia do własnych eksperymentów.

Każdy przepis opatrzony jest króciutkim wstępem z podstawowymi i bardzo przydatnymi informacjami o przystawce np. z czym ją podawać, jakie składniki można zastąpić czymś innym, w jakie składniki odżywcze jest bogata i tak dalej. Dodatkowo, przy każdym z przepisów znajdziemy informację na ile porcji opiewa przepis, jak długo się go przyrządza, jak długo gotuje i jak długo chłodzi. Dodatkowo pod spodem znajduje się także informacja, po jakie inne przystawki warto sięgnąć, jeśli ta przypadła nam do gustu.

Rzecz na którą muszę jednak zwrócić uwagę, gdyż sama się na nią nacięłam – przed zabraniem się do gotowania należy dokładnie przeczytać cały przepis. Może się bowiem okazać, że przepis wymaga posiadania specjalistycznego sprzętu (w przypadku, w którym na to trafiłam chodziło akurat o maszynę do lodów).




Książka podzielona jest bardzo logicznie, a całość wieńczy indeks potraw, posegregowanych alfabetycznie. Nie jest to najlepszy sposób podziału potraw – aż 6 przystawek zaczyna się od przedrostka “mini”, a wiele tytułów okraszonych jest jakimś przymiotnikiem jak “letni”, “łatwy”, “prosty” co utrudnia korzystanie z indeksu.

“Przekąski” polecam każdemu, kto często przyjmuje gości lub lubi czasem po prostu coś… przekąsić :) Znajdziecie tu przepisy dopasowane trudnością do każdego stopnia zaawansowania, więc zarówno amatorzy jak i osoby, które więcej czasu spędzają w kuchni znajdą tu coś dla siebie.

 

  • Lubię przeglądać książki kucharskie, chociaż nie lubię z nich korzystać, chyba że jako szeroko pojętą inspirację ;) Zaciekawiło mnie w tej książce to, że podają czym można zastąpić składniki, chyba nie spotkałem się z tym jeszcze, a to bardzo przydatne :)

    • gruszka

      @Tomek – ja również korzystam z książek kucharskich raczej w ramach inspiracji niż “ściągawki” :) To zastępowanie składników jest raczej na dość podstawowym poziomie typu: rodzynki zamiast suszonych moreli, orzechy zamiast migdałów itd. ale dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z gotowaniem takie wskazówki mogą być bardzo przydatne :)

  • dzięki za polecenie książki, na pewno znajdzie się na mojej półce :)

  • oo:) widzę, że nie tylko ja stosuję “karteczkowy” system:)

    • gruszka

      bez niego nie dałabym rady opanować tej liczby książek ;)

  • Też ją mam i też miałam podobnie – zakup był niesamowicie szybki i jestem z niej bardzo ale to bardzo zadowolona ;)

  • Też ją mam. Jest super ! :)

  • Też ja mam i bardzo sobie cenię. W chwilach zachwytu, kupiłam drugą książkę z tej serii “Dania z ryżu” – równie smaczna ;)

  • A ja ją kilka dni temu oglądałam w sklepie, zastanawiałam się chyba pół godziny czy ją kupić, ale w końcu została na półce :) Chyba jednak po nią wrócę ;)

  • A które trzy przekąski możesz gorąco polecić z tej książki? Takie, które robiłaś częściej albo był hitem imprezy?

    • gruszka

      Gosai książkę częściej traktuję jako inspirację (jak zresztą większość książek kucharskich) niż ściągę z której korzystam “na żywca”. Wypróbowałam jednak wiele wariacji przekąsek z chleba oraz wypieków z ciasta francuskiego, które znalazłam w książce – wszystkie super. Hitem były dla mnie “wiatraczki z serem i pomidorami” z ciasta drożdżowego :)

  • Książki kucharskie uwielbiam, szczególnie te z pięknymi zdjęciami :) wtedy jakoś bardziej chce mi się wykorzystać przepis. Mam ich bardzo mało, ale sukcesywnie uzupełniam zbiory :)

  • Ysabell

    Mam tego wydawnictwa (o ile to Wydawnictwo Olesiejuk) “Makarony”, które dostałam od mamy z okazji mojej makarofilii i uwielbiam ją przeglądać, jest pięknie wydana, tylko trochę obawiam się, że nie podołam tym przepisom. Jest w nich dużo owoców morza i sosów na bazie alkoholu (czego w życiu nie robiłam i boję się katastrofy), ale ogromnym plusem jest fakt, że jest stosunkowo niewiele przepisów na sosy pomidorowe, których nie znoszę ;) “Przekąski”, jeśli rzezywiście też są tak piękne, muszę nabyć, bo tak jak piszesz, czasem zwalą się goście i głupio tak wyskakiwać z pełnym obiadem, przekąski są w sam raz na zagryzkę ;)