muffinki z rabarbarem na dzień dobry

Witam Was na moim świeżutkim i jeszcze pachnącym nowością blogu kulinarnym :) Na wstępie przyznam się bez bicia – dopiero uczę się gotować. Dlatego tak bardzo cieszy mnie każdy kulinarny sukces i obiecuję tylko sukcesami się chwalić (tak, żeby Was nie potruć). Ponadto, ponieważ ja, gruszka, od roku jestem na diecie dla ułatwienia Wam sprawy będę za Was liczyć kalorie. A nuż komuś się taka informacja przyda :) Na przywitanie zacznę od czegoś rozpływających się w ustach – oto lekko kwaskowate muffinki z rabarbarem.


muffinki rabarbarowe

- 1/2 szklanki + 2 czubate łyżki mąki

- 75 g kostki masła

- 1 jajko

- 50 ml szklanki mleka

- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

- szczypta soli

- 1/3 szklanki cukru pudru

- 1 łyżeczka cukru waniliowego

- 150-200 g rabarbaru

- 2 łyżki cukru pudru

- 2 czubate łyżki brązowego cukru

- szczypta cynamonu

1/2 szklanki mąki, proszek do pieczenia i sól mieszamy. 50 g masła rozcieramy mikserem na lekką masę, dodajemy cukier puder i miksujemy aż do uzyskania puszystości. Dodajemy jajko i mleko i dobrze ubijamy. Łączymy z suchymi składnikami i mieszamy łyżką (nie miksować!) Wykładamy do sześciu foremek.

Rabarbar myjemy, obieramy i oczyszczamy. Kroimy w drobną kosteczkę, przysypujemy cukrem pudrem, mieszamy. Nakładamy na wierzch ciasta (można przyklepać żeby kawałki rabarbaru zatopiły się w muffinku)

25 g masła, 2 łyżki mąki, 2 łyżki brązowego cukru i cynamon mieszamy razem i kruszymy na wierzch muffinków.

Pieczemy 25 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.

Smacznego życzy gruszka z fartuszka! :)

  • tala

    A co z mlekiem podanym w skladnikach i nie użytym w przepisie?

    • gruszka

      Faktycznie, już poprawiam – mleko dodajemy po jajku :)

      • tala

        O widzisz… Trudno, już zrobione. Bez mleka też smakowały rodzinie. Przekazuję ich ukłony i buziaki :)