o tym jak się bawią wielkopolscy blogerzy i inne takie…

Pora nadrobić trochę zaległości! Tak się zafiksowałam ostatnio na nowych przepisach, że nie znalazłam czasu na opisanie kilku wydarzeń, które miały miejsce w ostatnich tygodniach.

Tak więc po kolei. Zacznę od tego, że miesiąc temu Karmel-itka oraz Doris nominowały mnie do nagrody Versatile Blogger Award, za co serdecznie dziękuję. Tak, tak, wiem, niezły mam zapłon ;) Już wszyscy dawno zdążyli się zabawą znudzić, ale ja też a) chciałam się pochwalić b) uznałam, że stworzenie 7 faktów o mnie może być całkiem zabawne. Mam tylko problem z nominacjami, bo chyba wszyscy już nominowani byli ;) W związku z tym, ja zapraszam do zabawy wszystkich moich czytelników, którzy jeszcze w zabawie udziału nie brali – śmiało, czujcie się zaproszeni! :)


versatile blogger award

Zasady zabawy są takie:

* nominować 15 blogów, które Twoim zdaniem zasługują na wyróżnienie
* poinformować nominowanych blogerów o tymże fakcie
* wyłonić o sobie 7 faktów;))
* podziękować Blogerowi, który Cię nominował u Niego na blogu
* dołączyć nagrodę The Verstite Blogger Award u siebie na blogu.

7 faktów o mnie? Proszę bardzo:

– Panicznie boję się klaunów – odkąd jako dziecko obejrzałam horror “Duch”, gdzie demoniczny pajac wciąga pod łóżko małą dziewczynkę, na widok klauna chowam się gdzie tylko mogę.

– Jestem bałaganiarą, ale kocham porządek – uwielbiam czyste pomieszczenia, ale mam straszny problem z zachowaniem porządku. Dlatego poświęcam strasznie dużo czasu na porządki, a i tak efekt jest bardzo krótkotrwały. Dodatkowo lubię porządki w życiu i myślach – kocham wszelkiego rodzaju tabelki, harmonogramy, robienie list “za i przeciw”, “to do” oraz… właściwie wszystkie inne.

– Nie zjem nic co ma w sobie kminek – jak byłam mała, potrafiłam wybrać wszystkie ziarenka z topionego serka, którym były posmarowane kanapki. To przyprawa, którą potrafię wyczuć na kilometr i nie potrafię się do niej zmusić.

– Gdybym mogła wyglądać jak gwiazda filmowa chciałabym być Emmą Watson – niestety nie jestem do niej podobna ani odrobinę, a wręcz jestem jej totalnym przeciwieństwem. A szkoda.

– Lubię śpiewać, choć strasznie fałszuję – dlatego śpiewam jak jestem sama, opcjonalnie przy moim mężczyźnie (który zawsze błąga, żebym przestała) lub po pijaku na karaoke :)

– Wierzę w karmę, siłę podświadomości i przeznaczenie – ufam, że człowiek może sprowadzić na siebie dobre wydarzenia pozytywnym myśleniem oraz, że pewne rzeczy po prostu muszą się wydarzyć, bo tak chce jakaś kosmiczna siła.

– Jestem straszną kociarą – kiedyś nie lubiłam kotów i długo musieli mnie namawiać do przygarnięcia mruczka. Teraz mam dwa i kocham je ponad życie. Momentalnie pokochałam też wszystko co z kotami związane :)

Uf. No to pierwszy temat mam już za sobą :)

————————————–

1 września wraz z wielkopolskimi blogerami kulinarnymi zorganizowaliśmy małe spotkanie. Pogoda nam dopisała, więc spotkaliśmy się na sztucznej plaży na Wartą, w knajpce zwanej KontenerArt. Na miejsce przybyłam pierwsza, gdzie wkrótce potem dotarł Zuch wraz z rodzinką, który mimo, że poza sferą kulinarną postanowił nam trochę popodjadać :) Wkrótce potem dotali SanJacinto, Ewelina z bloga Przy Kubku Kawy, Rybka zwana Martą, Karmel-itka, Grażyna, Kasia z bloga W Krainie Smaku, oraz Dorota z bloga urodowego (niestety nie pamiętam adresu :( )

Nasze smakołyki rozłożyliśmy na Kontenerowej scenie – pyszności było bez liku i nie jestem w stanie wymienić ich wszystkich. Ja zrobiłam domową chałwę oraz precelki, które nie doczekały się publikacji na blogu. Po długiej sesji zdjęciowej (jak to na kulinarne blogerki przystało) wzięliśmy się do jedzenia. Uczta się udała, wszyscy zajadali, aż się uszy trzęsły :) Jednak pomimo tego, że chrupaniu, gryzieniu i mlaskaniu nie było końca, to i tak nie daliśmy rady zjeść wszystkiego. Zrobiliśmy więc małe podziały “towaru” i każdy zabrał ze sobą wałówkę do domu :)


wielkopolscy blogerzy

Niestety, tu już musiałam oddzielić się od towarzystwa, które ruszyło dalej na pokaz baristów. Na szczęście zdążyłyśmy umówić się na kolejne spotkanie… :)

—————————————

W zeszły piątek natomiast wyruszyłam do Warszawy w sprawie The Label Project. Póki co nie chcę zdradzać zbyt wiele, wszystko dokładnie opiszę już na początku przyszłego tygodnia, ponieważ czekam jeszcze na jedną ważną informację :) Gdy tylko będzie coś wiadomo, z pewnością podzielę się relacją.


the label project

—————————————-

Prosto z pociągu z Warszawy przesiadłam się do pociągu jadącego w kierunku Wargowa. Na dworcu spotkałam się z Eweliną, Karmel-itką, Kasią oraz Karoliną z bloga Moje codzienne przyjemności (reszta odnośników do blogów wyżej). Tam czekała na nas Grażyna wraz z Wargowskim Kołem Gospodarnych Kobiet. Tym razem niestety przyjechałam z pustymi rękami, bo w Warszawie okazji piec nie miałam, ale dziewczyny przywiozły ze sobą aż nadto :) Stoły uginały się pod ilością ciast i ciasteczek, ale tak na prawdę nie po to tam przyjechałyśmy. Przyjechałyśmy na plendze, czyli poznańskie placki ziemniaczane :) Ojej, jakie one były dobre! Zwłaszcza w połączeniu z sosami, których przygotowaniem się pilnie zajęłyśmy: było leczo, był sos czosnkowy, tzatziki i salsa. Na samo wspomnienie cieknie mi ślinka! Dodatkowo poczęstowano nas ziemniaczkami z piekarnika – aromatycznymi, bo posypanymi ziołami :) Oj, chętnie powtórzyłabym taką ucztę.


wielkopolskie blogerki

Panie z KGK z zainteresowaniem słuchały o blogosferze i blogowaniu. Jestem bardzo ciekawa, czy po powrocie do domu zajrzały na nasze blogi :)

Po tak intensywnym weekendzie pozostało już tylko wrócić do domu i… czekać na kolejne blogowe wydarzenia! :) Szykuje się ich całkiem sporo w nadchodzącym czasie, także bądźcie przygotowani na kolejne relacje :)

—————————————-

A tymczasem życzę całemu męskiemu gronu moich czytelników wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Chłopaka i biorę się za robienie lasagne dla mojego mężczyzny, który zażyczył sobie jej w ramach prezentu :)

 

  • Ze śpiewaniem i wiarą w podświadomość mam tak samo :) Na siłę tego drugiego mam kilka niezbitych dowodów :)

    • gruszka

      O, brzmi ciekawie :) Chętnie dowiem się czegoś więcej ;)

  • Koniecznie zabierzcie mnie na kolejne spotkanie. Jestem z Poznania!!! Dzięki za przypomnienie, że dziś dzień chłopaka:) Pozdrawiam ciepło.

    • gruszka

      Magdo wysłałam Ci maila w tej sprawie :) Jeśli są tu jeszcze jacyś wielkopolscy blogerzy to proszę o kontakt! :)

  • świetne macie te spotkania :) też odkąd mam mruczka pokochałam koty a wcześniej się ich bałam :) i nienawidzę kminku

  • Ze śpoewaniem i kotami mam dokłądnie tak, jak Ty :)
    Miło było się spotkać i dzięki, ze dotarłas prosto w Warszawy :)