niebo w gębie Babci Krysi

czywiście przepis jest Babci Krysi, a nie gęba ;) Ciasto “niebo w gębie” jej autorstwa ma wielu fanów. Mi także bardzo smakuje, choć osobiście uważam, że babcia ma w swoim repertuarze lepsze ciasta, jak choćby to ciasto z owocami :) Mimo to “niebo w gębie” także zasługuje na uznanie, szczególnie, że jest ciastem “luksusowym” – to jedno z tych ciast, które serwuje się na urodzinach czy zjeździe rodzinnym. Na Święta też świetnie się nadaje :) Ciasto składa się z dwóch placków i biszkopta, przekładanych masą z gotowanego sera i polanych czekoladową polewą. Najlepiej smakuje gdy jest świeże :)

Babcia, zwykle wierzch ciasta dekoruje cukrowymi posypkami. Tutaj też się ich trochę załapało, choć osobiście za nimi nie przepadam i z chęcią zamieniłabym je na całkowicie na tartą czekoladę, wiórki kokosowe, migdały lub orzechy. Ponieważ jednak tym razem piekła babcia (wciąż niechętnie dopuszcza mnie do gotowania w swojej kuchni), będzie “po jej myśli”, z moim małym dodatkiem wiórków i migdałowych płatków ;)

niebo w gębie

Składniki:

na masę:

– 1 kg twarogu półtłustego

– 1,5 szklanki cukru

– 250 g masła

– 4 jajka

– 1/2 szklanki mleka

– 1 budyń śmietankowy bez cukru

– 1 łyżka cukru waniliowego

– garść kaszki mannej

na kruche placki:

– 400 g mąki

– 100 g cukru

– 2 łyżki miodu

– 1 łyżeczka sody

– 1 jajko

– 150 g masła

na biszkopt:

– 4 jajka

– 1 szklanka cukru

– 2 łyżki wody

– 1/2 szklanki mąki pszennej

– 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

– 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Na polewę:

– 4 łyżki cukru

– 70 g masła

– 2 łyżki czubate kakao

– 1 łyżka wody

W dużym garnku rozpuszczamy masło. W kubku, w mleku rozpuszczamy budyń. Twaróg mielimy w maszynce i razem z pozostałymi składnikami na masę dodajemy do masła w garnku. Mieszamy razem i zaczynamy gotować na małym ogniu, bez przerwy mieszając. Gdy masa zacznie się gotować, zdejmujemy z ognia i studzimy. Masę możemy schować do lodówki i dokończyć następnego dnia.

Składniki na kruche placki zagniatamy razem. Dzielimy na dwie części i każdą osobno rozwałkowujemy na wielkość blaszki. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, na dnie układamy ciasto (przycinamy brzegi, a “dziury” łatamy pozostałym ciastem). Każdy placek pieczemy w 200 stopniach około 5 minut (aż zaczną brązowieć).

Białka ubijamy na sztywno. Do ubitej piany dodajemy 2 łyżki wody. Stale miksując dodajemy kolejno po 1 żółtku i po 1/4 części cukru, aż dodamy całość. Dodajemy mąkę i proszek do pieczenia. Wykładamy na wyłożoną pergaminem blachę i pieczemy około 15 minut w 200 stopni. Jeszcze ciepły biszkopt wykładamy na blat do ostygnięcia.

Na pierwszy kruchy placek wykładamy 1/2 masy serowej, na wierzch kładziemy biszkopt, drugą część masy serowej i drugi kruchy placek.

Składniki na polewę wkładamy do rondelka i podgrzewamy stale mieszając, aż cukier się rozpuści i składniki połączą. Gorącą polewą szybko (bo twardnieje!) polewamy ciasto i rozsmarowujemy po wierzchu. Można posypać czymś do dekoracji.

Smacznego życzy gruszka z fartuszka i Babcia Krysia! :)

  • Wygląda pysznie. Nie dziwię się, że ma tylu amatorów. :)

  • Na pewno rozpływa się w ustach :D

  • Ola

    A ja mam dla Ciebie małą propozycję :P może stworzysz osobną kategorię “Babcia Krysia”, bo chętnie skorzystam z tych przepisów i jestem pewna, że nie tylko ja ^^

    • gruszka

      Myślałam o tym, ale niestety u Babci będę jeszcze tylko przez 3 tygodnie i już niewiele więcej przepisów zdążę podpatrzeć :(

      • Ola

        a jakiś magiczny zeszycik?

  • Babcine przepisy – najlepsze! Pozdrawiam babcie Krysię! I Ciebie oczywiście Gruszeczko….

  • ale wygląda pięknie ;)

  • Prawdziwe niebo w gębie:)

  • Ciasto wyglada smakowicie :) Ja pod tą nazwą znam zupełnie inny rodzaj ciasta: kruche placki przełożone masą orzechową i jabłkową. Pozdrawiam i życzę wesołych świąt!

  • Prezentuje się przesmacznie :)

  • Basiula

    Robiłam i jest naprawdę pyszne:)