kompot ananasowo-jabłkowy

Lubię jabłkowe rzeczy. Jabłkowe kompoty, musy, ciasta… tylko jakoś same jabłka jem dość rzadko. Nie wiem dlaczego – tak po prostu jest. Ostatnio dostaliśmy całą torbę jabłek i nim zdążyliśmy je zjeść, zaczęły się lekko psuć. Postanowiłam więc przerobić je na kompot, tyle, że znowu miałam ochotę na coś bardziej oryginalnego niż zwykły kompot jabłkowy. Znalazłam w lodówce puszkę ananasa i tak zamiast kompotu jabłkowego powstał kompot ananasowo-jabłkowy :)

Lato pomału dobiega końca, ale wciąż przydaje się czasami coś na orzeźwienie. Kompoty w tej kwestii są bezbłędne :) Nieodłącznie kojarzą mi się z dzieciństwem i ogrodem w moim rodzinnym domu. Co prawda ananasy tam nie rosły, ale za to jabłka z naszej jabłonki są doskonałe :)


kompot ananasowo-jabłkowy

Składniki:

– 6 szklanek wody

– 3 jabłka

– 1 puszka ananasów

– 2 goździki

– 1/4 szklanki cukru

– sok z 1/2 cytryny

Wodę zagotowujemy z cukrem i goździkami. Jabłka obieramy, kroimy na kawałki i polewamy sokiem z cytryny. Wrzucamy do gotującej się wody. Po około 3 minutach dodajemy pokrojone w kostkę ananasy wraz z zalewą z puszki. Gotujemy jeszcze 5 minut i zdejmujemy z ognia. Zostawiamy do ostygnięcia (później polecam jeszcze schłodzić w lodówce).

Smacznego życzy gruszka z fartuszka!

  • Ja też lubię kompocik:)

  • ten kompot to doskonałe połacznie smaków

  • oj, i ja od takich kompocików nie stronię.
    sa o niebo lepsze od jakiś kupnych soków.

    Pozdrawiam,
    Karmel-itka ;]