keto sushi czyli sushi bez ryżu

Przygotowanie tradycyjnego sushi nie jest trudne, ale z pewnością jest pracochłonne. Najwięcej czasu zabiera przygotowanie ryżu. To dość żmudny proces, w którym jest dużo płukania i czekania, dlatego niezbyt często porywamy się na robienie sushi w domu. W szafce zalegały mi jednak algi nori i postanowiłam je w końcu do czegoś wykorzystać, dlatego postanowiłam przygotować mężczyźnie keto sushi, czyli sushi bez ryżu. Oczywiście, jak w przypadku sushi, do środka możecie włożyć co tylko Wam się podoba. Ja postawiłam na bardzo wiosenną stylizację ;) W moich rolkach jest cała masa świeżych warzyw i różowiutki, smażony łosoś (jeśli lubicie możecie oczywiście wykorzystać świeżą rybę). Podany niżej przepis jest więc jedynie inspiracją, ale nie krępujcie się modyfikować go po swojemu :)

 

keto sushi czyli sushi bez ryżu
Składniki:
- płaty suszonych alg nori
- świeży łosoś
- zielony ogórek
- papryka żółta
- papryka czerwona
- rzodkiewki
- kiełki rzodkiewki
- szczypiorek
- sól
- pieprz
- majonez
- sos sojowy
- masło lub olej do smażenia

Łososia oprószamy solą i pieprzem i smażymy na rozgrzanym oleju. Zdejmujemy łososia z patelni, kroimy na paski.

Majonez mieszamy z sosem sojowym, do powstania sosu (proporcje wedle uznania, ja na około 1 dużą łyżkę majonezu daję 0,5-1 łyżeczki sosu sojowego).

Ogórka przekrawamy na pół, wydrążamy wodnisty środek, a resztę kroimy wzdłuż na cienkie paseczki. Papryki pozbawiamy gniazd nasiennych i również kroimy w długie, cienkie paski. Rzodkiewkę kroimy w słupki. Szczypiorek zostawiamy w całości (powinien mieć długość mniej więcej równą długościom płatu alg.

Na bambusowej macie do sushi układamy płat alg, chropowatą stroną ku górze. Wzdłuż jednego z boków, parę centymetrów powyżej krawędzi układamy wszystkie składniki: kiełki rzodkiewki, rzodkiewkę, ogórka, słupki papryki, szczypiorek, paski ryby. Całość smarujemy odrobiną sosu majonezowego. Pomagając sobie bambusową matą, zwijamy ciasno rolki sushi. Zewnętrzną krawędź nori smarujemy paroma kropelkami wody, by mata dobrze się skleiła. Tak przygotowane rolki kroimy ostrym nożem na cztery części.

Udanego rolowania życzy gruszka z fartuszka! :)