kartki na czwartki – nowy cykl!

Nowy blog zobowiązuje do wielkich zmian. Od dawna chciałam, by pojawiało się tu coś więcej niż przepisy kulinarne, lecz wcale nie daleko kulinarnego tematu. Spojrzałam na mój regał z książkami i nagle uderzyło mnie – ile ja mam książek kucharskich! I w dodatku wciąż ich przybywa. Jedne kobiety kupują buty, inne torebki, a ja dostaję fioła w dziale kulinarnym w księgarni :)


kartki na czwartki

Przy zakupie kieruję się zasadą: książka kucharska bez zdjęć nie jest książką kucharską. Apetyczne fotografie to pierwsza rzecz, która skłania mnie do sięgnięcia po dany “przepiśnik” (choć znajdzie się i kilka takich bez obrazków – każda ma swoją historię, ale o tym później :)). Jednocześnie jednak ważne jest, by forma nie przerastała treści. Cały mój blog opiera się na prostych przepisach, z prostych składników i właśnie takich wartości w książkach szukam – ma być łatwo, ma być szybko, ma być oczywiście smacznie, a jak przy tym jest jeszcze tanio, to jest idealnie :)

Za każdym razem po nowym zakupie siadam z kubkiem herbaty nad nowym nabytkiem. Obok siebie kładę stos “post-itów” – samoprzylepnych karteczek, którymi kolejno zaznaczam interesujące mnie przepisy. Im ich więcej w danej książce, tym książka lepszą recenzję dostanie. Musicie wiedzieć bowiem jedno – bardzo rzadko trzymam się ściśle przepisu i ciężko jest mi oceniać książkę pod kątem smaków jakie za sobą niesie. Oceniam je bardziej po tym, jaką inspirację mi dają, czego się z nich uczę i jak rozwijają moją kulinarną wyobraźnię. Z tego miejsca Was również zachęcam do tego, byście przepisy w książkach kucharskich traktowali jedynie jako wskazówkę, a nie dokładną “instrukcję obsługi dania” – historia zna wiele przypadków, gdzie do osiągnięcia kulinarnej nowinki prowadził czysty przypadek! :)

Cykl nazwałam “Kartki na czwartki” i w każdy czwartek zamierzam publikować recenzję na temat kolejnej książki. Przy ich obecnej liczbie, materiału wystarczy mi spokojnie na przynajmniej 5 miesięcy ;) Czy znajdą się tu stali czytelnicy serii? Mam nadzieję, że tak! :)

Pierwsza recenzja już w nadchodzący czwartek! :)

  • Ania

    Witam na twoim nowym blogu i z niecierpliwością czekam na czwartek.

  • No, no! Ależ pięknie się tu zrobiło! :)

    A nowy cykl na pewno znajdzie wielu czytelników – ja już nie mogę się doczekać! :)

  • super :) na moich półkach jedynie bardzo stare książki kucharskie :D ciekawa jestem Twoich

  • fajny pomysł:-) p.s. liczyłaś kiedyś ile masz książek?;p

  • Pomysł super :) i czekam na kolejny czwartek :)

  • gruszka

    @a dupa rośnie – wokół tematów kulinarnych: ponad 30 i liczba rośnie :)

  • Bardzo dobry pomysł. Brakuje takich recenzji, a książek jest coraz więcej. Trudno się czymś kierować w ich wyborze poza ładnym wydaniem i fotografiami, reszta jakoś w tym ginie.

    • gruszka

      cieszę się, że pomysł przypadł do gustu :) zapraszam do regularnych czwartkowych (i nie tylko!) odwiedzin :)

  • fajna sprawa, ja dostaję w większości książki kulinarne, więc nie mam czasami wpływu na to, jaki tytuł będzie następnym prezentem, jednak dzięki Twojemu opisowi będę mogła komuś zasugerować, jaka pozycja byłaby niezbędna na półeczce- czekam na czwartkowe publikacje :)

  • CarolineS

    Świetny pomysł!!! Ja też uwielbiam zaznaczać ciekawe przepisy karteczkami! :-)