frittata z cukinią i suszonymi pomidorami

Od dawna przymierzam się do kupienia żeliwnej patelni, którą mogłabym wsadzić do piekarnika – dzięki temu nie musiałabym się gimnastykować przy próbie przewrócenia frittaty. Prawdę mówiąc odwracanie frittaty, nawet gdy jest udane, psuje efekt wizualny wierzchniej strony, gdyż wszystkie składniki są spłaszczone. W przypadku frittaty z paskami cukinii to szczególnie smutne, bo sterczące z jajecznej masy paski cukinii wyglądają bardzo efektownie. Niestety, nie u mnie, bo żeliwnej patelni dalej nie mam. Podaję więc przepis na frittatę całkowicie smażoną i odwracaną – jeśli jednak macie patelnię, którą możecie użyć w piekarniku, zamiast odwracania wstawcie ją na parę minut do rozgrzanego piekarnika, by wierzch się ściął i przyrumienił.


frittata z cukinią i suszonymi pomidorami
  

Składniki (na 1 patelnię czyli 2 osoby lub 1 bardzo głodną):

- 3 jajka

- 5 suszonych pomidorów + 2 łyżki zalewy

- 1/2 małej cukinii

- 1/3 szklanki tartego parmezanu

- sól

- pieprz

Przy pomocy obieraczki z cukinii ścinamy długie paski (około 10-15). Na patelni rozgrzewamy zalewę z pomidorów, wrzucamy paski cukinii oraz pokrojone w paseczki suszone pomidory i podsmażamy odrobinę, aż cukinia zmięknie.

W międzyczasie w miseczce mieszamy jajka, tarty parmezan, sól i pieprz. Zdejmujemy warzywa z patelni i przekładamy do jajecznej mieszanki. Całość mieszamy.

Patelnię ustawiamy na bardzo małym ogniu i wlewamy masę jajeczną z warzywami. Trzymamy na małym ogniu (nie podkręcamy!), aż jajka się zetną. Podczas smażenia delikatnie odklejamy krawędzie frittaty od patelni. Gdy spód będzie dobrze ścięty (!) przy pomocy szpatułki (najlepiej dwóch) odwracamy frittatę na patelni (lub jeśli patelnia nam na to pozwala, wsadzamy ją do nagrzanego piekarnika na parę minut). Trzymamy na ogniu jeszcze minutę.

Gotowe danie dzielimy na dwie porcje (ze względu na zawartość sera, jest bardzo sycące!)

Smacznego życzy gruszka z fartuszka!

  • Pyszny poczatek dnia :)

  • Nowhere Girl

    Podobno istnieje bardzo prosty sposób na wykorzystywalność zwykłej patelni w piekarniku: dobrze owinąć rączkę folią aluminiową. Przynajmniej u mnie to zadziałało, choć mimo tego wolę nadal używać niepewnego “podobno”.