fartuszkowy konkurs z WonderHome.pl

Coś się kończy, a coś zaczyna ;) Tym razem nie chodzi mi o słowa znanej piosenki, ale o to, że u mnie nie może być nudno! Dopiero co zakończyliśmy poprzedni konkurs, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by zacząć dziś kolejny :) Tym razem jest jeszcze fajniej, bo nagrodę wybierzecie sobie sami! Ha!

Nagrody są głównie dla Pań, ale Panowie – warto byście także wzięli udział! Pamiętajcie – zbliża się Dzień Matki, z pewnością Waszym mamom spodobały by się takie szykowne kuchenne kreacje :)


konkurs wonderhome
 

Sponsorem nagród jest sklep WonderHome.pl – by wygrać musicie:

– odwiedzić stronę sponsora i wybrać jeden z dostępnych w ofercie fartuszków – ten, który chcielibyście wygrać

– zostawić pod tym wpisem komentarz z informacją, który fartuszek wybraliście i ciekawie to uargumentować

polubić fan page Wonder Home (a także, jeśli macie ochotę gruszki z fartuszka :))

 

3 osoby, których odpowiedź konkursowa będzie najciekawsza zostaną nagrodzone wybranym przez siebie fartuszkiem :) Swoje odpowiedzi możecie zostawiać do 13.05 do godziny 23:59. Pamiętajcie, by w formularzu komentarza zostawić swój adres email oraz dane pod jakimi występujecie na Facebooku bym mogła zweryfikować warunek numer 3.

Powodzenia życzy gruszka z fartuszka! :)

  • http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=199

    TEN! POPROSZĘ!
    Niebieskie i miętowe mogłabym mieć wszystko! :)
    Fartuszek Audrey zastąpi najlepszą sukienkę i świetnie będzie się komponować z zastawą dla najważniejszech gości. Jest niesamowicie glamour, w sam raz na wiosenno-letnie przyjęcia w ogrodzie. Mój biały, kudłaty pies również się dopasuje i może nawet zmieści do kieszonki ;)

    Pozdrawiam serdecznie!
    Praline

    (Paulina Malczyk)

  • Tradycyjnie zapomniałam o mailu.

    praline91@interia.pl

    :)

  • Anna Mieńko

    http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=123 chcę ten fartuszek, gdyż kojarzy mi się ze stylem rustykalnym, a ten ja wręcz uwielbiam.
    Dodatkowym atutem jest długość większości fartuszków na Wonder Home, ja zawsze cała się upaćkam, więc teraz będę miała większe szanse być, po zdjęciu faruszka czysta;)

    Pozdrawiam ciepło

  • Agnieszka Dąbrowska

    FARTUSZEK AMY PALE BLUE – dlaczego akurat ten fartuszek ? Idealnie pasuje do mojej osoby, delikatny, z charakterem i ma w sobie to coś. Kolor niebieski pasuje do moich oczu, drobniutkie kwiatki dodają wiosennej świeżości a czerwona falbanka doskonalenia komponuje się z całością. Jak tu nie wybrać tak uroczego a zarazem praktycznego fartuszka ;)

    Agnieszka Dąbrowska

    dabb1@wp.pl

  • Marysiu odpowiedź jest bardzo prosto! Jako największa fanka groszków…od których powoli kręci mi się w głowie, oczywiście pozytywnie wybieram fartuszek nr 4 ( licząc od lewej) nie ukrywam, iż idealnie sprawdzi się w mojej Pin-upowej kuchni,,,używany będzie tylko na wyjątkowe przyjęcia, różowy kolor wniesie jak zwykle dużo radości do mojego małego królestwa no i będzie mi przypominał o Tobie sese ;DD

  • Sytuacja autentyk z dzisiejszego poranka:

    Kawa, bułka z mikrofalówki, na jedno oko patrze. Córka pije mleko, mąż do pracy się zbiera – oczywiście zaspał – w końcu jutro majówka, już się nastraja ;)

    Włączam kompa. Patrze, konkurs. Otwieram drugie oko. Fartuszek! Ihaaa! Oglądam. Mąż: Co masz? – Fartuszki. Mąż: Chyba mamy inne wydatki? – Konkurs jest. M: Pokaż. Nie, ten nie. No co Ty w tym Ci nie będzie pasować, poza tym Ty musisz kolorowy mieć bo taka blada w tej ciąży jesteś. – Aha.

    Przychodzi zainteresowana córka (lat: 3,5). A co masz? – Fartuszki
    C: Ojeeeeeeeej jakie piękne! Kjopki!! Kjopki!!!!! Mama musis mieć fajtuch w kjopki!
    J: Ale on jest różowy…
    M: Nie, nie możesz różowego mieć
    J: Wiem
    C: Józioooowy!! Jak świnka Peppa!!!
    J+M: No właśnie…
    J: Zosiu a popatrz na ten, taki kolorowy..
    M: No wiesz?
    C: Nieeee…. KJOPKI!!!!
    J: A ten? Różyczki takie piękne ma.
    C: Józycki! Jak u babci Dojotki?
    J: Dokładnie tak jak u babci Dorotki
    C: Wspaniały!
    M: No, fajny. Bierz.

    W efekcie kawa mi wystygła, mąż się jeszcze bardziej do pracy spóźnił, Zosia szczęśliwa (jak zawsze z resztą – ona jak większość dzieci nie śpi tylko się ładuje), a ja dzięki nim wybrałam na prawdę piękny fartuch, w którym mam nadzieję będę mogła dumnie paradować przed gośćmi (a nie na szybko zrzucać ten, którego używam teraz) no i – JESTEM PEWNA! -moje wypieki będą jeszcze piękniejsze. Już nie wspomnę o sobie ;)
    Bo w naszej rodzinie (jeszcze przez 4 miesiące 3osobowej) nie da się podjąć decyzji samemu. Ale to jest piękne :) Poza tym miałabym straszny dylemat, który fartuszek wybrać!

    http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=137

    Iza Sito,
    iza.koczor@gmail.com

  • Fartuszek April mint to powiew angielskiego klimatu. Upieczona szarlotka z filiżanką angielskiej herbaty w letnie popołudnie w ogrodzie i piękne wzory fartuszka April mint zastąpią nie jedną suknie balową, podkreślą sylwetkę, dodadzą blasku jsnowłosej Pani domu, miętowy kolor doda blasku błękitnym oczom, tworząc lazur. czerwona kratka podkreśli serdeczność i radość z trwającej chwili, a letni wiatr rozkołysze zapach róż.

    Pozdrawiam
    Ania
    http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=80

  • Ela

    Czy odpowiedź może być jedynie w formie słownej, czy tutaj jest dowolność formy ? ;)

    • gruszka

      Elu możesz mnie czymś zaskoczyć :)

      • Ela

        ;)

  • http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=124

    FARTUSZEK PENELOPE BROWN spodobał mi się najbardziej, gdyż uważam, że jego kolory są bardzo praktyczne szczególnie dla mnie! Nigdy nie mogłam znaleźć podobającego mi się fartuszka, a kiedy któryś mi się spodobał to nie było mnie na niego stać. W tym wypadku jest podobnie :( Stylowy fartuszet to wydatek. Ale do rzeczy…. Kiedy gotuję, piekę, cuduję w kuchni, wokół mnie tworzy się istny bajzel :) a moje ubrania, cóż jak po armagedonie, nadają się tylko do prania. A po praniu? hmm… chyba nadają się już tylko do zakładania do kucharzenia. FARTUSZEK PENELOPE BROWN idealnie wpasowałby się do mojej kuchni w kolorach brązu rozświetlając ją i mnie cudnym kwiatowym wzorem…. kolor dominujący fartuszka pozwoliłby mi na nieograniczone manipulacje w kuchni bez obaw że ciuchy nie będą się do niczego nadawały…. Heh.. jeden fartuszek a góra zaoszczędzonych ciuchów :) i jaka radość!

    • Facebook: Lidia Wojtkowska

  • http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=124 Urzekł mnie kolor i wzór. Bardzo dobrze czuję sie w brązach, beżach i różach, a ponieważ wiele czasu spędzam w kuchni ten fartuszek będzie nieodłączną częścią mojej garderoby. Brąz będzie więc podkreślał kolor moich oczu ,a róż ekscytacje po ugotowaniu lub upieczeniu idealnego posiłku. Dodatkowo fartuszek idealnie będzie pasował do kolorystyki mojej kuchni.

  • http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=140 Ten!

    Żeby Ci pokazać, jak bardzo faruszek bym chciała,
    pozwól mi, żebym krótką bajkę opowiedziała.
    Dawno, dawno temu, za górami siedmioma,
    siedziała sobie dziewczynka, bardzo zasmucona.
    Jej smutek wynikał z bardzo prostej sprawy-
    dziewczynce w kuchni żadne nie wychodziły potrawy.
    Godzinami gotowała, piekła, grillowała i smażyła-
    i mimo wysiłków nawet jajecznica nie wychodziła!
    W końcu zaczęła szukać rozwiązania,
    bo przecież nie da się żyć bez gotowania!
    Kupiła nowy garnek – nic to nie dało.
    Wymienianie łyżek i noży też nic nie pomagało.
    Ani nowa patelnia, ani deseczka,
    skutku nie przyniosła też kolorowa ściereczka.
    Pozbawiona nadziei usiadła na krześle.
    “Czy może mi pomóc coś innego jeszcze?”
    Siedziała godzinami, myślała i dumała.
    Aż ją z tego wszystkiego głowa rozbolała.
    I wreszcie… “Mam! Wymyśliłam!
    Nowego fartuszka jeszcze nie kupiłam!”
    Gdy jednak rozpoczęła swoje poszukiwania,
    to zobaczyła konkurs i fartuszki do rozdania!
    Postanowiła szczęścia swego spróbować.
    “No bo jeśli nie ja, to kto ma w fartuszku gotować?”
    A dlaczego właśnie ten fartuszek wybrała?
    Bo falbanki i pastele z całego serca kochała.
    Różyczki i krateczka uroku dodają
    i w kilka chwil serce skradają.
    “Chyba nawet będzie mi w nim niebrzydko!”
    Powiedziała i “dodaj komentarz” nacisnęła szybko.

    • Zapomniałam! Facebook: Karolina Plata

  • Agnieszka

    Najchętniej wybrałabym Fartuszek Audrey Grey – wow a dlaczego???
    Bo miłoby odliczać czas w iście liczebnym i stylowym fartuszku. Z pewnością nie zdejmowałabym go wcale, a myślę że mój mąż również ubóstwiałby mnie w tym cudownym unikalnym matematycznym wzorze. Tak sobie myślę, że mogłoby z tego wyjść niezłe mnożenie…

  • Edyta

    Wybieram Fartuszek Audrey Grey http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=69 – od razu przykuł moją uwagę. Dlaczego? Ponieważ zaintrygowały mnie cyfry, które na nim się znajdują. Aż dziwne – wszak jestem humanistką! Ciąg cyfr – czyżby to jakaś namiastka matrixu? Tak, pieczenie to czasem niezły matrix ;)! Siedzę i myślę, co też mogą dane cyfry oznaczać. Nasunęły mi się następujące odpowiedzi:

    1) Ilość przepisów świata? Nie, to za mało.
    2) Ilość kilogramów, które odkładają się na biodrach wszystkich czytelników wyśmienitych blogów kulinarnych świata? Oby nie.. ;).
    3) Kilogramy mąki i cukru, których używają cukiernicy codziennie na świecie? Kto wie…

    A może to nie przypadek, że zwróciłam uwagę właśnie na te liczby? Może to jakiś ukryty szyfr, jakaś enigma, którą to właśnie JA mam rozszyfrować? Na pewno mi się to uda, jeśli tylko włożę ten fartuszek i postanowię coś upichcić :).

    Abym miała taką możliwość, proszę o rozważenie mojej kandydatury do otrzymania tej nagrody właśnie! :) Jeśli jestem tą wybraną, to może tylko ja potrafię rozwikłać tę zagadkę i się tym z Panią podzielić? :D

    Pozdrawiam serdecznie i liczę na przychylne rozważenie mojego zgłoszenia.

    Fartuszek za odkrycie tajemnicy – to chyba nie tak wiele ;).

    Edyta Kijas, edytakijas@o2.pl

    facebook: https://www.facebook.com/edyta.kijas

  • weronika

    http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=199
    najbardziej podoba mi się ten fartuszek, idealnie pasuje do mojego stylu, osobowosci, jestem delikatna jak wzory na tym pieknym fartuszku, a potrawy, ktore bede w nim przyzadzac bedą rownie delikatnia smakowac jak i wygladac goście oraz rodzina będa nie tylko podzwiac pieknie wygaladajce potrawy ale takze mnie w spanialym fartuszku:)

  • Anna

    FARTUSZEK VERA PALE PINK

    Ten fartuszek to uczta dla oczu, dzięki perfekcyjnie dopracowanym detalom i genialnym kolorom przywodzi na myśl nowoczesną baśń. Aż chce się go eksploatować.

    Pozdrawiam

    Anna Cichosz ancura20@tlen.pl

  • Monika

    Posłusznie melduję, że ja niżej podpisana po wejściu na stronę http://www.wonderhome.pl ONIEMIAŁAM, ZWARIOWAŁAM I TOTALNIE SIĘ ZAKOCHAŁAM w tych wszystkich fartuszkach, dzbanuszkach, ręczniczkach i innych pięknych gadżetach. Wyobraźcie sobie kilkuletnie dziecko śliniące się na widok zabawki – tak właśnie ja wyglądałam podczas przeglądania strony http://www.wonderhome.pl. I przyznam szczerze, że gdybym mogła to zdecydowałabym się na wszystkie fartuszki… ale będę rozsądna i wybiorę ten, który do mojej kuchni i osoby pasowałby idealnie, a mianowicie fartuszek VERA PALE PINK (http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=137).

    Największy jego plus (poza oczywiście wyglądem) to duża kieszeń, w którą mogłabym chować przepis, który podczas gotowania/pieczenia/smażenia zawsze w jakiś niewyjaśniony sposób znika – słowo daję, nie wiem jak on to robi, ale ja nie mam z tym nic wspólnego! :) Dlatego ja – cała w stresie przed nadejściem przyszłej teściowej nerwowo biegam po mojej maleńkiej kuchni, robię przesłuchania domowników, niczym w programie “Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie” w poszukiwaniu owego przepisu, a on – złośnik jeden, chowa się zazwyczaj w koszu na śmieci. I tak sobie wyobrażam, że w tym pięknym fartuszku to ja mogłabym nawet wyjść na przywitanie przyszłej teściowej, która niczym Perfekcyjna Pani domu, pewnie oniemiałaby na mój widok i kompletnie nie zwróciła uwagi na bałagan w mojej kuchni.

    Co więcej, w kuchni mam swój mały ogródek – świeże i bujne zioła w doniczkach oraz kwiaty, które stanowią ozdobę mojego parapetu. Jeśli chodzi o kwiaty są to zazwyczaj róże – dlatego tak bliski memu sercu byłby ten fartuszek, który komponowałby się z różami z mojego parapetu. :) Dzięki fartuszkowi Vera pale pink nie straszny byłby mi niespodziewany nalot przyszłych teściów, moje gapiostwo, przez które po każdym gotowaniu czy pieczeniu moje ubranie jest brudne i wiem, że zająłby on kluczowe miejsce w mojej kuchni – ku uciesze mych i gości oczu. :)

    Dołączam małe co nieco:
    http://img141.imagevenue.com/img.php?image=330919969_wnder_122_387lo.jpg

    Na Facebooku polubiłam jako Monika Buchowicz.
    Mój e-mail: monikabb@onet.pl

  • Joanna

    http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=201

    ten model jest boooski :)
    Pieczenie moich ulubionych muffinów w tym fartuszku sprawi, że będą wychodzic jeszcze smaczniejsze :) od dawna marzy mi się wspaniay fartuszek, w którym mogła bym przyrządzac moje smakołyki ^^ ten krój, kolor i ogóle cały projekt do uczta dla oczu! a zdjęcie w nim to bajka! :D

  • Fartuszek April Mint jest idealny dla mnie. Od razu skojarzył mi się z piękną wiosną, kolorowy i z kwiatami, które lubi dostawać każda kobieta. Kwiaty dodają nam dużo pozytywnej energii, która w kuchni jest niezbędna.
    Pozdrawiam, Kasia ;)

  • vidm0

    Ten różowy w groszki :) mój mężczyzna powiedział, że mogłabym mieć tylko ten fartuszek i nic więcej hihihi :)

    Paulina Nowak
    vidm0@o2.pl

  • marta

    FARTUSZEK AUDREY MINT
    ponieważ jest śliczny i pamiętam, że bardzo podobny miała moja babcia a ona tak dobrze gotowała, może gdybym ja miała podobny …

  • Hanna

    Ten fartuszek wybieram FARTUSZEK LOVEBIRDS MINT. Dlaczego ten, a nie inny, bo jakiś trzeba wybrać, to dlaczego nie ten. Jest ładny, delikatny i w paski, a więc wysmukli moja sylwetkę, abym się bardziej podobała domownikom. Cudowne ptaszki z romantycznymi różami rozświetlą i umilą mi trudną pracę
    w kuchni.W takim romantycznym fartuszku praca będzie wydawała się lżejsza i bardziej przyjemna.

  • http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=201

    A ja to bym chciała taki różowiutki, ma bardzo ładne kropeczki. Ciągle urzęduję w kuchni, a nawet Kopciuszek dostał ładną sukienkę to ja chce chociaż to :))
    Chcę przy garach poczuć sie kobieco

    Pozdrawiam
    MałgorzataStrzemecka

  • Magda

    On jest jak ze snu a nawet piękniejszy
    ,,Być przy nim kobietą to w zasadzie pestka,,
    Jego portret niczym ,,rysa na szkle,,
    Na zawsze zapadł juz w serduszko me,,
    Niczym ,,kwiat jednej nocy,, i ,,Milion monet,,
    oczywiście fartuszek Vera pale pink

    • Magda

      Mój facebook Magdalena Górska

  • Monika :)

    http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=140

    Dlaczego akurat ten? Bo w nim mogłabym poczuć się, jak prawdziwy wirtuoz kulinarnej sztuki. W nim mogłabym dyrygować drewnianą łyżką, by dźwięk podskakujących pokrywek i syk otwieranego piekarnika zaczynał przypominać niezapomniany koncert. W nim skwierczący na patelni olej z pewnością poddawałby się moim pragnieniom, zamiast warczeć i pryskać na oślep. W nim nawet dźwięk nalewanej do filiżanki kawy zdawałby się być muzyką. Najlepszą, najpiękniejszą.
    W nim przestałabym traktować kuchnię, jako zwykłe miejsce do gotowania.
    Dla mnie byłaby to scena. Magiczna.

    Na fb lubię jako Monika Czapiewska.
    Pozdrawiam :)

  • Różowy w białe groszki! Uwielbiam zwór w groszki a w tym fartuszku mogłabym robić wszystko! :D

  • Julia

    Wybrałabym ostatni fartuszek czyli, różowy w białe kropeczki ponieważ jest bardzo kobiecy. Gdybym wygrała podarowałabym go mojej mamie Ewie, która całymi dniami przesiaduje w kuchni.
    FACEBOOK – Julia Nowak
    Bielsko- Biała

  • dzwarta

    http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=200
    Bo wygląda jak sukienka, a nie jak zwykły fartuch!

  • agf

    Fartuszek April mint – bo kocham kolory, a na tym fartuszku wybór ich spory!
    Chętnie otaczam się kolorami w kuchni, dzięki nim wszyscy jesteśmy wesoluchni.
    Kolory energii od samego rana dodają, a domownicy się uśmiechają.
    Chłodny obiad od razu staje się cieplejszy, podany w takim fartuszku jest też smaczniejszy.
    Mdła potrawa nabiera smaku, a ja nie dostrzegam w warzywach koloru braku.
    Zapachy jakby intensywniejsze się stają, a mąż i synek w kolejce po jedzenie się ustawiają.
    Bo kuchnia sercem jest domu, niezależnie od tego czy mały czy spory, w niej rządzą emocje, zmysły i kolory!

  • Monika

    Fartuszek kuchenny jest tak finezyjny i ma wyszukany styl, że musze go mieć ! Połączenie różowego koloru i kropek sprawi, że poczuje się bardzo kobieco i olśniewająco. Niczym idealna Pani Domu z dawnych filmów:) Idealnie pasuje do zrobienia wielkiego wrażenia na wszystkich domownikach i gościach! A zwłaszcza na moim mężu przy przygotowywaniu romantycznej kolacji. mmmmm…..
    Pozdrawaiam monikazelazko21@op.pl

  • agamiel81

    http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=201

    Różowy fartuszek w białe kropy to coś dla mnie. Podkreśliłby on, że kuchnia to moje królestwo. W domu mam 3 facetów, którzy oczywiście nie cierpią różowego koloru, a taki kobiecy akcent na pewno odstraszyłby ich od robienia wszechogarniającego bałaganu, bo co jak mamusia, każe sprzątać w tym fartuszku? wstyd na całego:-) W domu pełno męskich kolorów, kształtów, zabawek, a ja chcę coś dla siebie, coś dziewczęcego, pełnego urok delikatnośći i radosnego coś co moim mężczyzną przypominałoby, że mama też czasem chce się poczuć małą dziewczynką księżniczką w swoim zamku:-)
    Moja największą pasją w kuchni są wypieki, torty, tarty, babeczki, musy, ciasta, ciasteczka, chciałabym wypróbować milion przepisów. pieczenie to czas tylko dla mnie, prawdziwy relaks, odskocznia od moich rozbrykanych maluchów. Tak sobie myślę, że taki właśnie fartuszek idealnie komponuje się ze słodkimi kremami, które tak na prawdę robię dla moich mężczyzn.

    agamiel81@o2.pl
    FB/Agnieszka Mieleniewska

  • Agnieszka z Mierzei Wiślanej

    Wszystkie sa piekne i z każdego bardzo bym sie cieszyła. Nie potrafie wybrac jednego :)
    A dlaczego mi???? Od 8 grudnia zamieszkalam z rodzinka w swoim wymarzonym domku. Mam swoja ukochaną kuchnię , ale nie mam fartuszka :O Urzadzamy się, po malutku zapełniamy kąty, na fartuszek musiałabym jeszcze długo poczekać, więc może uda nie sie wygrac ???
    Zapraszam na mój blog budowlany, gdzie można zobaczyc nasze znagania z budową :) http://www.domwborowikach.mojabudowa.pl/

    pozdrawiam serdecznie
    Agnieszka Salczyńska

    szymanska25@wp.pl

  • mika19

    http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=199
    (motywacja +wiedza) x wysiłek +wytrwałość do kwadratu = SUKCES

    mika19@poczta.onet.pl

  • http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=199, czyli fartuszek Audrey Mint. Uwielbiam organizować większe i mniejsze przyjęcia, spotykać się w gronie znajomych lub rodziny. Przygotowując się na takie spotkania często korzystam w kuchni z fartucha – wiadomo, że, w razie czego, lepiej zaplamić ten element garderoby niż ulubioną sukienkę. Zdarza się jednak, że goście pojawiają się odrobinę wcześniej, więc muszę witać ich w kuchennym stroju. Nie lubię tego momentu, czuję się wówczas jak typowa “kura domowa”, mało trakcyjna, zaniedbana kobieta. A wszystko przez to, że większość fartuchów wygląda źle, są brzydkie, uszyte jakby specjalnie dla naszych babć. Ten jednak fartuszek jest inny: śliczny, wiosenny, utrzymany w modnych kolorach. Mając na sobie coś takiego nie wstyd zapraszać gości dalej do domu czy nawet usiąść w nim z nimi przy stole. A to gwarantuje dobre samopoczucie od początku przyjęcia do samego końca!

  • Dominika

    http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=137

    Oto fartuszek, najpiękniejszy i wspaniały!
    Cały w różach!
    W różach cały!
    Pięknie bym w nim wyglądała,
    Gdybym tylko taki miała!
    Pąki na nim rozkwitają,
    I do pracy w kuchni chętnie zapraszają!
    W takim fartuszku wszystko się uda,
    I nigdy w garnku nie zagości nuda!
    Dominika o taki ładnie dziś prosi,
    I szczerze uprzedza, porażki źle znosi:))

  • Agnieszkace

    Ach..!!! Jakie piękne fartuszki!
    Wybieram AUDREY MINT!
    Mam jeden fartuszek ale ze względów sentymentalnych jakiś czas temu przestałam go używać. Jest pamiątką po mojej babci i nie chcę żeby się zniszczył. Kolory na fartuszku Audrey Mint są fantastyczne. Uwielbiam niebieski, który pasuje do moich oczu. W takim fartuszku można nawet witać gości.:-) Pasowałby też idealnie do mojej jednodniowej restauracji w ramach Restaurant Day w jednym z poznańskich parków. Audrey Mint! <3

    Pozdrawiam :-)
    Agnieszka Cemel

  • Wybieram ten: http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=123

    Gruszka z fartuszka dała dziś szansę
    na konkursową dobrą passę.
    Razem z Wonder Home wymyślili konkurs,
    kto swemu szczęściu pospieszy w sukurs?
    Do wzięcia dzisiaj piękne fartuszki,
    w grochy, paski i kwiatuszki.
    Patison w kuchni ulubiony swój wybrała,
    pytanie czy szczęście będzie miała?
    Czy argumenty jej będą dość mocne,
    a rozdanie nagród dla niej owocne?!

    Patison w kuchni

    by rozdanie nagród

  • i jeszcze email patisonwkuchni@gmail.com

  • Jasmina

    http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&filter_name=fartuszek&product_id=201

    Widząc ten konkurs od razu pomyślałam o mojej siostrze, która akurat niedawno wspomniała o konieczności zakupu faruszka. Ten wzór jest prosty ale niezwykle optymistyczny i od razu nastraja pozytywnie. Siostra mieszka za granicą, rzadko pojawia się w Polsce, ale wkrótce – w czerwcu – odwiedzi nasz kraj i byłby to dla niej cudowny prezent i pamiątka. Bardzo lubi gotować i pichcić, wiem że z dala od rodziny za każdym razem gdy go ubierze przypomni sobie rodzinny dom :)

    Pozdrawiam
    Justyna Gałuszka
    joostynag@interia.pl

  • ewa

    Fartuszek Audrey Grey mogłby być oryginalnym afrodyzjakiem, niczym papryczka chili rozpaliłby nasze zmysły, które pózniej mogłaby ugasić tylko….truskawka skąpana w zimnym szampanie.

  • ewa
  • Witam. Baaardzo spodobał mi się http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&filter_name=fartuszek&product_id=199 . Jest cudowny! Tak właściwie po co mi fartuszek? W kuchni często nie ma się czasu na założenie go i w ogóle. A takie myślenie to jest błąd! Fartuszki są bardzo potrzebne. Wyobraź sobie swoją leniwą sobotę czy niedziele, gdy po prostu mieszałaś składniki na śniadanie w piżamie, a potem tu ci kapło , tu cie ochlapało i dochodzisz do wniosku że jesteś brudna :( . No i wtedy przydaje się fartuszek. Właśnie o to chodzi. Żeby go zakładać i żeby on został pobrudzony, a nie ty. Oczywiście trzeba go prać ;) . No chyba że chcemy żeby (po pewnym czasie) był caaaaały brudny. Mam nadzieje, że was nie zanudziłam i pragnę podsumować . Taki piękny, cudowny, kolorowy i wspaniały fartuszek powinien znaleźć się w kuchni każdej kobiety. A panowie niech znajdą męskie fartuchy ;) . Gotować , piec, dekorować i wszystkiego udanego w tych fartuszkach życzę :P
    Paula Rogóż
    nutinka112@gmail.com

  • Patrycja W.

    A mnie bardzo się spodobał ten oto fartuszek: http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=80, chociaż nie wybrałam go z myślą o sobie.

    Mianowicie chciałabym go podarować mojej przyjaciółce, z którą nie widziałam się od niemal roku- nasze drogi się rozeszły, po wyborze różnych szkół. Wzajemnie zaraziłyśmy się pasją do gotowania, a ona “poświęcała” się dla mnie, podczas pieczenia wspólnie ciast… bez jajek (tak wiem, to absurdalne i wręcz śmieszne, jednak mój wstręt do tego podstawowego składnika wypieków jest prawdziwy…).
    Chciałabym jej okazać chociaż trochę wdzięczności za zrozumienie i wsparcie przy dziwacznej fobii!

    Lubię jako Patrycja W. Pozdrawiam!

  • Alicja L.

    A ja tak sobie oglądam i oglądam i myślę, ze te fartuszki to naprawdę mogą dodac uroku w kuchni każdej kobiecie :)
    zauroczył mnie ten w groszki:Fartuszek Nellie sorbet, kolorek ma śliczny i te groszki, kto z nas nie lubi groszków? Niedługo dzień matki i tak sobie myślę że mojej mamie przydałby się fartuszek napewno. Zawsze jak ją widzę w kuchni to mówię: Uważaj zaraz się poplamisz albo Mamo zaraz nakapiesz na spodnie, a fartuszka jak nie miała tak nie ma, a taki fartuszek to dodałby jej uroku, jest bardzo optymistyczny pogodny :) może i trochę młodzieżowy, odmłodziłby ją i myślę że mojej córci spodobałaby się babcia w kuchni ubrana w taki fartuszek :) Mama napewno bardzo by się ucieszyła z tak slicznego i jakże praktycznego prezentu :) A ja nie musiałabym już mamy upiminac w kuchni, tylko cieszyłabym oko widokiem mamy w Nellie sorbet :) tylko tym razem nie po zdjęciu fartuszka ale po jego założeniu powiedziałabym: Mamo jak pięknie dziś wyglądasz :)
    udostepnienie na FB: https://www.facebook.com/alicja.lange.14

  • Mariola

    http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=201

    Może nie wyleci mi z tego fartuszka gruszka ale obiad smaczny będzie i kropka.

  • Dorota

    http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=69
    Fartuszek Audrey Grey jest idealny dla mnie odzwierciedla cisze mojego ciała i duszy, jestem pewna ze spowoduje, iż nabiorę większej chęci do gotowania i ulepszania swoich przepisów, jest wspaniały, ponieważ ukazuje spokój oraz perfekcje przygotowanej potrawy bądź ciasta oraz kryje w sobie nutkę tajemnicy ;)

    raspberry1715@wp.pl

  • karolina502265

    Ewidentnie zakochałam się w fartuszku AUDREY GREY! Znajomi mówią, że mam intuicję, bo wierzę w moce nadprzyrodzone, moc liczb… to właśnie cyferki urzekły mnie w tym fartuchu. I nie ma zbędnych kolorów. Jego barwy zdecydowanie preferuję na co dzień- bez ekstrawagancji, abstrakcji- już jest moim ulubionym:)

  • Marzy mi się Nellie sorbet, bo pasowałby idealnie do moich liliowych włosów, wyglądu bloga, jest idealny! :D
    darunia511@vp.pl

  • Joanna

    Wybieram fartuszek:
    http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=80

    za dziewczęcy czar i romantyczny urok.
    W takim fartuszku gotowanie musi być jeszcze większą przyjemnością :)

    gatta2@wp.pl

  • Witam! :)

    Oglądam te fartuszki i napatrzeć się nie mogę, każdy piękny! :) Jednak moim faworytem jest Fartuszek Vera pale pink!
    Uwielbiam domowe ciepło, tworzone przez każdego członka rodziny z osobna i wszystkich razem, Gdy przesiaduje się w kuchni godzinami, nie zauważając nawet kiedy nadszedł zmrok. Ciepło domowe ma swoje źródło w kuchni, poczynając od rozmów, przez mozolne przygotowywanie obiadów, by kończyć na cudownych wypiekach, które od lat przygotowywane z tych samych przepisów, za każdym razem na nowo zachwycają :) Mimo, że w kuchni spędzam naprawdę wiele czasu, dużo gotuję i piękę, bo sprawia mi to czystą przyjemność i uspokaja, to nadal nie dorobiłam się swojego własnego, cudownego fartuszka. Zawsze, gdy szukałam, czegoś mu brakowało, by mógł stać się MOIM fartuszkiem. Vera pale pink to jest to! A biorąc pod uwagę moje ‘zdolności’ to brudzenia się, wylewania i rozbijania (jajek o podłogę), ochrona, tak piękna jak ten fartuszek, na pewno się przyda! :) a poza tym, ostatnimi czasy, gromadzę dodatki kuchenne o tematyce różanej, więc Vera pale pink pasuje wręcz idealnie! :)

    Pozdrawiam serdecznie,

    Kasia Zaborowicz
    catharina_89@gazeta.pl

  • Hej Gruszko!
    U mnie z faruszków korzystam i ja, i mama. Dlatego miałam o tyle trudne zadanie, żeby wybrać taki, który najnardziej spodobałby się nam obydwu.
    Ponieważ z początkiem wiosny zaczęłam przemierzać świat w turkusowych włosach (tak, taki mam teraz kolor na głowie :D), mama wykorzystała okazję, żeby mi z tego powodu znowu podogryzać i powiedziała:
    “Do tego to byś chociaż włosy miała pod kolor! ” – mówiła o tym fartuszku: http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=199
    (Co racja, to racja, w kuchni też trzeba dbać o wygląd – im piękniej się czuje kucharka, tym lepiej jej idzie robota!)
    Ale ja tam wiem swoje – urzekły ją róże – jej ukochane kwiaty. Bo przecież równie dobrze mogłaby uznać, że fartuszek w różowe kropki będzie mi pasować do ukochanych paputków Świnek. W sumie się nie dziwię – sama uwielbiam motyw róż, który przywodzi mi na myśl piękny, jasny dom pełen białych mebelków, kryształowych żyrandoli i przede wszystkim szczęścia i beztroski. Póki co moją namiastkę stanowią zasłonki w sypialni i kuchenna ściereczka – dość marnie. :( Gdyby tak chociaż fartuszek zasilił kolekcję!
    Mama oczywiście nie wierzy, że cokolwiek wygram, więc tak sobie pomyślałam, że miło byłoby udowodnić jej, że Wróżki czasem potrafią coś zdziałać, dając jej fartuszek w dniu Jej święta. Wszyscy moi znajomi, którzy tak jak ja cierpią na studenckie pustki w portfelu, będą piec swoim mamom ciasta. A jak ja coś upiekę? Zero sensacji, zero zachwytu, ot, codzienność!:( Za to taki prezent, to już by była zupełnie inna bajka.
    Co prawda nie skonsultowałam wyboru z kotem, który słodko sobie śpi i szkoda mi go budzić, a myślę, że ważne jest dla niego, jakim fartuszkiem przykryte byłyby kolana Pani, na których sobie drzemie, kiedy ciasto się piecze, ale skoro uwielbia zostawiać sierściaste ślady na miętowym sweterku i miętowych spódniczkach, to miętowe róże na pewno by mu podpasowały.
    Pozdrawiamy słodko!
    Aleksandra Narewska
    verysugarfairy@gmail.com

  • Natalia Anna Gil

    http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=60

    Tylko i wyłącznie ten!
    Jako wielka fanka kwiatów i sielanki nie mogę przejść obojętnie obok fartuszka z pięknym, barwnym bukietem na froncie:) Do tego ptaszki, listki, dekoracje – raj po prostu.
    A teraz przyznam się, dlaczego naprawdę wybrałam ten fartuszek.
    Jestem wielką fanką pieczenia ciast. A jeszcze większą – ich konsumowania.
    Konsumowanie, niestety, idzie w biodra, innej opcji nie ma.
    A pionowe paski wyszczuplają, jak każdy wie.
    Więc – jeśli mogę mieć fartuszek, który jest prześliczny, a jednocześnie odejmie mi parę kilo (co z tego, że tylko optycznie?), to innego już nie chcę:)
    vingag@wp.pl
    Natalia Anna Gil na fb:)
    Pozdrawiam serdecznie;)

  • Alicja

    Fartuszek nr 1 kocham kwiaty i w całym moim życiu zajmują jedno z czołowych miejsc, mam ogród kwiatowy, parapety pełne kwiatów, cieplareczkę pełną kwiatów, tak samo moja garderoba to motywy kwiatowe, majtkii i staniki w kwiatki , szlafroki w kwiatki , sukienki w kwiatki, sweterki w kwiatki, ścierki w kwiatki, ręczniki i obrusy w kwiatki, dywanik w niezapominajki, talerze i garnki w kwiatki, uważam, że kwiaty to koloryt nadający sens życiu, odpędzający deprechę, a powodujący power do życia……

    alimaslarz@wp.pl

  • Krystyna

    Nie ma to jak wspomnienia dwóch ważnych rzeczy: rodziny i jedzenia, a te dwie rzeczy mogą się przecież łączyć i tworzyć niezapomniane połączenia. Moja babcia w pięknie wykrochmalonym fartuszku od rana robiąca pyszności. Domowy smalec, mięsiwa, ciasta i ciasteczka, no i wszelkie kluchy, pierogi i pyzy, w których była bez wątpienia światowej klasy specjalistką. Babcia taka wręcz żywcem wyjęta z reklamy, siwy kok, suknia i ten zawsze czysty, wykrochmalony fartuszek w kwiaty. Widząc http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=123, czyli Camille dusty Green Gate przywraca to moje wspomnienia, motywuje do zrobienia w kuchni czegoś wyjątkowo smacznego, aby i moje wnuki miały ze mną takie smaczne wspomnienia.

  • JOLA

    Fartuszek April mint-w nim poczuję się kobieco -polubię domowe obowiązki co nieco.Poczuję się jak prawdziwa apetyczna kobietka, a nie jak Panda miś,który nie chce ,ale musi prać piec i gotować bo taka jest rola kobiety-niestety.

  • iwonciaaa

    http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=60
    To mój fartuszek wymarzony
    z nim każdy kuchenny pomysł będzie spełniony.
    Każdy wypiek, czy danie główne zrealizowane
    wszystkie przekąski będą udane.
    Jeśli listonosz na wałkowaniu ciasta mnie przyłapie, to drzwi mu otworzę
    prezentując się w sposób wspanialszy, nikt inny nie może.
    Od razu widać będzie jaka ze mnie gospodyni wspaniała,
    elegancka w kwiatach i paskach cała.

  • Mariola

    http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=80
    Drogi fartuszku.. Chyba się w Tobie zakochałam.. Przywodzisz mi na myśl moją ukochaną animację, Alicję w Krainie Czarów.. Była tam taka piosenka śpiewana przez kwiaty, Golden Afternoon. Fartuszku, jesteś doskonały niczym ta efemeryczna, letnia piosenka. Jesteś jak sen Alicji, jak trzepot skrzydeł motyla – nieuchwytnie wręcz piękny, urzekający kolorem, spokojem. Może Twoja magia bierze się stąd, że jesteś taki magnetyzujący, niczym Biały Królik? Mam nadzieję, że wkrótce razem będziemy cieszyć innych naszymi muffinkami i ciastami.. Fartuszku, czekam na Ciebie.. A może tylko mi się przyśniłeś? :)

    Lubię na FB jako Mariola W.
    mariola.wisnie[małpa]gmail.com

  • Halina Trzęsiok

    Jako kapitan statku “Kuchnia” dowodzący szaloną załogą rozklekotanych sztućców, przypalonych garnków, oszczerbionych kubków, tępych noży, porysowanych desek, pobrudzonych ścierek, pogniecionych firan, zaparowanych szyb i “majtków”, którzy rzeczywiście w majtkach latają śliniąc resztę załogi potrzebuję atrybutu kapitana. Atrybutu, który będzie udowadniał, że jeszcze nie zwariowałam. Atrybutu, który będzie adekwatny do nazwy statku. Atrybut – fartuszek. A w kolorze błękitno białym, pasującym do koloru oceanu i nieba, na którym dzielnie dzień w dzień bujam się z całą załogą. A kwiaty? No cóż, poudawajmy przez chwilę, że jestem normalną kobietą :-)

    http://www.wonderhome.pl/index.php?route=product/product&path=18&product_id=199

  • Piotr

    Wybieram fartuszek Nellie Sorbet , bo idealnie wpisuje się w życzenia dla moje Mamy. Proszę je czytać z przymrużeniem oka :)

    Matko Droga, w dniu Twojego Święta,
    mimo tego, że wiem jaka jesteś padnięta.
    Życzę Ci więcej godzin w pracy,
    byś mogła w niedzielę więcej położyć na kościelnej tacy.
    Byś wcześniej rano na nogi stawała
    i lepsze kanapki do pracy mi przygotowywała.
    Byś bardziej do sprzątania się przykładała
    i lepiej o mój pokój zadbała.
    Byś w końcu zrzuciła te zbędne kilogramy
    i byś była szczupła jak mych kolegów mamy.
    Póki nie będziesz miała sylwetki,
    zagranicznej super modelki.
    Proszę chodź w fartuchu groszkowym,
    w kolorze słodko różowym.
    On podkreśli Twoje niedoskonałości,
    zwłaszcza brzucha wypukłości.

    A na koniec życzę Ci byś w końcu nie musiała pohamowywać swego śmiechu,
    ale uważaj byś nie dostała bezdechu.
    Palnij mnie w moją pustą głowę
    i podziękuj mi za moją absurdalną mowę.
    Powiedz, że wiesz jak bardzo Cię kocham
    i jaka ze mnie żartobliwa zmora.

    Bo mój prezent na Dzień Matki to Twój uśmiech na twarzy
    i byś go na co dzień miała – to mi się marzy ! :)

    I jeśli wygram to do tego dołożę piękny prezent-groszkowy fartuszek, dodatkowy uśmiech Mamy wywołujący :)
    Piotr M.