dżem z kiwi i bananów

rochę czasu minęło od mojej ostatniej wizyty na blogu i prawdę mówiąc nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. Może tylko tyle, że brak słońca za oknem odbiera mi ochotę do działania, dlatego też postanowiłam wprowadzić do mojej kuchni trochę tropików.

Bez bicia się przyznaję, przepis na dżem z kiwi i bananów ukradłam Karmel-itce stąd: http://karmel-itka.blogspot.com/2010/02/kiwi-banan-konfitura-egzotyczna.html Zmniejszyłam tylko nieco porcję i ograniczyłam ilość cukru bo lubię kwaskowate dżemy :)

dżem z kiwi i bananów

Składniki:

- 2 banany

- 2 kiwi

- pół szklanki cukru (można dać więcej)

- 5-10 g żelfixu (w zależności jakiego używacie, ja użyłam takiego 3:1)

Banany i kiwi obieramy i kroimy w kosteczkę. Wrzucamy do rondelka, zasypujemy cukrem i gotujemy przez około 10 minut od czasu do czasu mieszając. Jak owoce zaczną puszczać duże bąble wsypujemy żelfix i intensywnie mieszamy. Jak zacznie gęstnieć zdejmujemy z ognia i przekładamy do słoiczka/słoiczków. Ja miałam słoiczek na 370 ml i napełniłam cały i jeszcze trochę zostało. Polecam więc dwa po 200 ml. Nie mam pojęcia jak Karmel-itka to zrobiła, że z podwójnej porcji wyszło jej tyle samo :) Zakręcamy, odstawiamy do góry dnem.

Smacznego życzy gruszka z fartuszka! :)

  • Takie pyszności a ja nie mogę niestety. Ale po diecie napewno wypróbuję ten przepis. Pozdrawiam

  • Kiwi z bananem to nie, ale robiłam pyszny dżemik kiwi-mandarynka. jeśli lubisz kwaskowe, z pewnością by Ci posmakował:)
    zapraszam do siebie:
    kornikwkuchni.blogspot.com

  • Fajny pomysł! Bomba witaminowa w słoiku ;)

  • super wygląda, a pewnie też super smakuje

  • no i wiem co będę robiła w tym tygodniu;)

  • Pięknie wygląda w tym słoiczku :)

  • apetyczny!

  • karmel-itka

    och, widzę piękny dżem ;]
    mam nadzieję,że smakuje. bądź smakował ;p
    cieszę się, że z niego skorzystałaś ;] pozdrawiam!

  • smakował (bo już się skończył ;) )
    mój mężczyzna wyjadał łyżeczką ze słoika :)

  • raz w Azerbejdżanie jadłem dżem z kiwi. Pan twierdził że z miejscowych, co trochę dziwne jest, ale co ja tam wiem…

    Ale zdecydowanie najlepszym dżemem, konfiturami, jakie jadłem były konfitury z fig. Poprostu masakra. Czasem w Polsce można znaleźć w sklepie, ale są drogie, a do azerskich domowych się nawet nie umywają. Zjadłem taki 5-cio litrowy słoik :-)

  • Czaję się czasami w sklepie na te figowe dżemy, ale cena mnie skutecznie odstrasza… Ale jak już będę sławna i bogata to sobie będę pozwalać na takie rarytasy :)