Batman vs Superman – #(Super)TescoParty #8

Jak usłyszałam, jakie zadanie tym razem postawiło przede mną Tesco, aż pisnęłam z radości. Nie jest tajemnicą, że uwielbiam superbohaterów i upust mojej miłości dawałam już jakiś czas temu przygotowując wpis o Avengersowych Burgerach (jeśli jeszcze ich nie widzieliście to kliknijcie koniecznie!). Tym razem jednak na kolejne #TescoParty zaprosiłam bohaterów (i jednego złoczyńcę) z zupełnie innego universum – DC Comics :) Bawiłam się więc razem z Batmanem, Supermanem,  Wonder Woman, Robinem, Catwoman i Jokerem. Co prawda wszyscy oni byli pluszowi i jajowaci, ale wyglądali na zadowolonych ;)

dc comics

Jeśli tak jak ja, od pierwszego wejrzenia zakochaliście się w tych pluszakach, to mam dla Was dwie dobre wiadomości. Pierwsza jest taka, że możecie kupić je w Tesco – w regularnej cenie prosto z półki w sklepie lub znacznie taniej w ramach akcji “Zbieraj Znaczki”. Szczegóły znajdziecie tutaj.

Druga dobra wiadomość jest taka, że na końcu tego wpisu czeka na Was… KONKURS! A do wygrania będą w nim też maskotki, ale ze specjalnej, limitowanej edycji – te są większe (mierzą około 30 cm) i nie kupicie ich w żadnym sklepie :) Nie scrollujcie jednak zbyt szybko, po drodze czeka Was sporo fajnych rzeczy! ;)

Kochani, najwyższa pora, zaprosić Was na Super Tesco Party #8! :)

Tesco party nowe

Tym razem konwencja była ciut inna – stół podzieliłam na dwie części – jedna inspirowana była światem Batmana i Gotham City, druga Supermanem i jego życiem. Efekt końcowy wyglądał tak:

batman vs superman

Nim weźmiecie się jednak do nakrywania stołu, wezwijcie na pomoc Batmana. Przyda się Wam do tego batsignal ;)  Zrobicie go bardzo łatwo, wystarczy trochę tektury i latarka. Ogólna zasada jest taka, że im węższe i silniejsze będzie źródło światła, tym lepszy będzie efekt, ale też węższe źródło światła wymaga większej precyzji np. przy wycinaniu znaczku batmana. Ja, by lepiej było widać na zdjęciach zrobiłam je dość duże, śmiało możecie zastosować mniejsze proporcje :)

diy batsignal

Skroo Batman już tu jest, omówmy najpierw przekąski po jego stronie stołu. Na początek coś słodkiego, czyli Gotham-Popsy – ciasteczkowe cake-popsy w żółtej polewie. Ponoć takie właśnie jest miasto, w którym mieszka Bruce Wayne znany nam także jako Batman. Gotham – jego ciemny charakter świetnie ukrywa się pod jasną otoczką codziennego życia. W tych cake-popsach na szczęście nawet mroczny, czarny środek jest przyjemnie słodki, a żółta polewa to nie kamuflaż! :)

cake pops oreo

Składniki:

  • 300 g ciasteczek Oreo lub innych markiz w czarnym kolorze
  • 160 g serka Philadelphia
  • 200 g białej czekolady
  • 50-100 ml mleka
  • żółty barwnik spożywczy
  • cukrowa posypka

Ciasteczka przekładamy do malaksera. Dodajemy serek Philadelphia i miksujemy pulsacyjnie, aż składniki się połączą. Masa powinna mieć jednolitą konsystencję.

Wilgotnymi rękami formujemy z masy kulki nieco mniejsze niż orzech włoski. Układamy je na talerzu. W każdą kulkę wbijamy patyczek. Gotowe kuleczki wkładamy do zamrażalnika na 30 minut.

W międzyczasie białą czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. W mleku rozprowadzamy barwnik. Stopniowo dodajemy mleko do czekolady, każdorazowo odczekując chwilę mieszając. Masa powinna być jednolita, bez grudek, wystarczająco płynna by dało się w niej obtoczyć cake-popsy, ale też dość gęsta, by z nich nie spływała. Może się okazać, że nie zużyjecie całego mleka, ale jeśli trzeba, można dodać go nieco więcej.

Wyjmujemy z zamrażalnika gotowe kulki cake-popsów. Maczamy je w przygotowanej polewie. Część z nich dodatkowo posypujemy cukrową posypką. Obtoczone w polewie cake-popsy odstawiamy na talerz i wkładamy do lodówki aż polewa zastygnie.

Coś konkretniejszego? Jedną z niezawodnych broni Batmana są batrangi – wzorowane na japońskich shurikenach noże, w kształcie logo Batmana. Tak samo niezawodny jest przepis na te kokosowo migdałowe krakersy, które warto podać w towarzystwie serowej kuli pełniącej rolę kremowego dipu. Kula dla odmiany jest czarna na zewnątrz i intensywnie żółta w środku, choć bez dodatków barwników!

serowa kula i krakersy z migdałów i kokosa 1

Składniki:

Na krakersy:

  • 1 jajko
  • 1/3 szklanki mąki kokosowej
  • 2/3 szklanki mąki migdałowej
  • ¼ łyżeczki soli
  • 1 łyżka mleka
  • czarny barwnik

Na serową kulę:

  • 150 g cheddara
  • 200 g serka Philadelphia
  • 1 łyżeczka kukrumy
  • ½ łyżeczki imbiru
  • sól
  • pieprz
  • ½ szklanki mielonego maku (do obtoczenia)

W mleku rozpuszczamy czarny barwnik. Łączymy go z pozostałymi składnikami i zagniatamy ciasto, aż nabierze jednolitej konsystencji. Rozwałkowujemy ciasto między dwoma kawałkami papieru do pieczenia, na grubość około pół centymetra. Przy pomocy foremki wycinamy z ciasta kształt logo Batmana. Krakersy układamy na blasze do pieczenia wyłożonej pergaminem.

Pieczemy około 10 minut, w temperaturze 180 stopni. Studzimy.

Cheddar trzemy na tarce o drobnych oczkach. Łączymy z serkiem Philadelphia. Dodajemy kurkumę, imbir, sól i pierz do smaku. Mieszamy. Z masy formujemy kulę, a następnie obtaczamy ją w maku.

Podajemy ją z krakersowymi batrangami.

Ktoś taki jak Bruce Wayne z pewnością musi zaczynać swój dzień od czegoś zdrowego! To owocowe smoothie jest nie tylko witaminową bombą, ale też jest w jego ulubionych kolorach! No i ma sobie coś z super-foodów – spirulinę, czyli dodatek godny superbohatera! :) Smoothie nada się i na śniadanie i na party!

smoothie z mango i borówek 2

Składniki:

  • 2 dojrzałe mango
  • 250 ml jogurtu naturalnego
  • 150 g mrożonych borówek
  • 1 łyżka spiruliny
  • 2 łyżki miodu
  • woda

Mango obieramy, wydrążamy miąższ i przekładamy do blendera. Dodajemy jogurt i miksujemy na jednolitą konsystencję. Rozlewamy po równo do 4 szklanek.

Borówki, spirulinę i miód przekładamy do czystego kielicha blendera. Miksujemy dodając po trochu wody, aż mikstura nabierze gęstej, ale lekko płynnej konsystencji. Gotowy mix nakładamy łyżką na wierzch koktajlu z mango.

Po stronie Batmana pojawiło się kilka dodatków podkreślających charakter jego postaci. Wiadomo, że największą supermocą Batmana są pieniądze, dlatego uznałam, że czekoladowe monety świetnie tu pasują ;)

pieniążki

W tle majaczyło papierowe miasto – po stronie Batmana było to oczywiście Gotham City, a górujące nad nim światło z Batsignala wyraźnie to podkreślało. A Batman tak się wyluzował na party, że aż zdjął swoją maskę ;)

maska

W filmach aspekt nietoperzy nie był za bardzo podkreślany, ale w komiksach te skrzydlate gryzonie były niezwykle ważnym symbolem. Dlatego przysiadły sobie one na patyczkach od cake-popsów :)

nietoperze

Wyjdźmy jednak już z mroku i udajmy się do Metropolis i Smallville by zobaczyć co słychać u Supermana :)

Jak wiadomo, Superman nie ma zbyt wiele słabości. Główną z nich jest Lois Lane, ale zaraz za nią znajdują się: promieniotwórczy kryptonit, Czerwone Słońce, magia i ołów. Jest jednak taki kryptonit, którego Superman nie tylko się nie boi, ale wręcz ma na niego chrapkę! To kryptonitowe lizaki domowej roboty! Do złudzenia przypominają kryształy z planety Krypton, ale na szczęście nie są ani promieniotwórcze, ani śmiercionośne :) Są za to pysznie słodkie i zachwycą każdego miłośnika Supermana!

kryptonitowe lizaki diy

Jeśli wciąż mało Wam słodkości (…to spójrzcie tylko na tego słodziastego pluszowego Supermana!…) to zróbcie Supershmallow czyli domowe marshmallow :) Super puszyste, super mięciutkie i super smaczne! Tak delikatnego i świeżego marshmallow z pewnością jeszcze nie jedliście! Większość przepisów na domowe marshmallow zawiera trudno dostępny i niezbyt zdrowy syrop kukurydziany, ale nie ten! Supershmallow zrobicie bez tego kontrowersyjnego dodatku! :)

domowe marshmallow 2

Składniki:

  • 2 szklanki cukru
  • 18 g żelatyny
  • 1 szklanka zimnej wody
  • ½ szklanki cukru pudru
  • ½ szklanki mąki ziemniaczanej lub skrobi kukurydzianej
  • 1-2 łyżki oleju
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • barwniki spożywcze (opcjonalnie)

Do misy miksera wlewamy ½ szklanki wody i dodajemy żelatynę. Mieszamy i odstawiamy.

Do rondelka wlewamy pozostałą część wody, dodajemy cukier, mieszamy. Ustawiamy garnek na dużym ogniu i gotujemy około 10 minut (mikstura powinna osiągnąć temperaturę około 120 stopni). W tym czasie mikstury nie należy już mieszać!

Zdejmujemy miksturę z ognia na parę minut, by lekko ostygła.

W międzyczasie blaszkę o wymiarach około 20x20 cm smarujemy olejem i wykładamy dokładnie papierem do pieczenia. Wierzch pergaminu ponownie smarujemy olejem. Cukier puder mieszamy z mąką ziemniaczaną. Tak przygotowaną mieszanką oprószamy dość hojnie spód i brzegi foremki.

Przestudzoną miksturę dodajemy do żelatyny. Ubijamy na wysokich obrotach około 15 minut, aż masa potroi swoją objętość, stanie się biała, puszysta i sztywna (jak ubita beza). W połowie ubijania dodajemy ekstrakt waniliowy. Na koniec opcjonalnie dodajemy barwnik do masy (można też oprószyć barwnikiem w proszku wierzch wyłożonej na blaszce masy i wykałaczką porobić esy-floresy – ja właśnie tak zrobiłam).

Szpatułkę smarujemy olejem (inaczej będzie się bardzo kleić) i przy jej pomocy wykładamy ubitą masę na przygotowaną blaszkę. Wierzch wyrównujemy. Gotowe marshmallow oprószamy ponownie mieszanką cukru i mąki ziemniaczanej.

Wkładamy do lodówki na około 3-4 godziny. Po tym czasie wyjmujemy marshmallow z blaszki.

Ostry nóż smarujemy olejem. Natłuszczonym nożem kroimy marshmallow w paski o szerokości 4-5 cm. Klejące brzegi pasków obtaczamy w mieszance z cukru i mąki. Paski układamy ponownie jeden obok drugiego i kroimy je w poprzek, na kwadraty. Ponownie obtaczamy klejące boki w mieszance. Nadmiar pudru otrzepujemy.

Gotowe pianki marshmallow układamy na talerzu.

Jeśli jednak już się trochę zasłodziliście, to może coś zjecie? Jak wiadomo, Smallville to fikcyjne, niewielkie miasteczko w stanie Kansas. To właśnie tam swoje dzieciństwo spędzał Superman. Jak na wiejskie życie przystało, jedzenie też było tam proste. Nic nam nie wiadomo na temat tego, czy Superman jako dziecko był niejadkiem, ale gdyby tak było, to jak inaczej zachęcić dzieci do jedzenia, jak nie poprzez dodanie im nieco koloru? Nawet najprostsza potrawa nabiera wtedy super charakteru! :) Spaghettiville to bowiem nic innego jak spaghetti aglio e olio czyli makaron z czosnkiem, oliwą, chilli i pietruszką. Ale jak wygląda!

spaghetti z czosnkiem i pietruszką 2

Składniki:

  • 500 g makaronu spaghetti
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 duży pęczek natki pietruszki
  • 2 papryczki chilli (opcjonalnie, w wersji dla dorosłych lub lubiących pikantne rzeczy dzieci)
  • ½ szklanki oliwy z oliwek
  • sól
  • pieprz
  • barwniki: niebieski, czerwony i żółty

W trzech garnkach zagotowujemy osoloną i zabarwioną na inny kolor wodę. Makaron dzielimy na trzy porcje i każdą wkładamy do osobnego garnka. Gotujemy al dente. Odcedzamy.

Na patelni rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy posiekany czosnek i chilli (jeśli używamy). Podsmażamy. Dodajemy makaron i całość dokładnie mieszamy. Zdejmujemy patelnię z ognia. Dodajemy posiekaną pietruszkę i mieszamy, aż makaron będzie obklejony ziołami. Przekładamy do miski.

Każdy Superbohater musi pamiętać o nawodnieniu! Zapomnijcie jednak o napojach izotonicznych ze sklepu – ta kokosowo-cytrynowa lemoniada to świetny i naturalny izotonik, który nie tylko orzeźwi, ale też doda nieco energii! I do tego świetnie wygląda!

lemoniada kokosowo-cytrynowa 2

Składniki:

  • 500 ml wody kokosowej
  • 4 cytryny
  • 2 limonki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 litr wody
  • niebieski barwnik spożywczy

Z cytryn i limonek wyciskamy sok. Przecedzamy przez sito i wlewamy do dzbanka. Dodajemy wodę kokosową.

Cukier łączymy z 1 szklanką wody. Podgrzewamy na małym ogniu, aż cukier się rozpuści.

Pozostałą wodę wlewamy do dzbanka. Dodajemy gotowy syrop cukrowy do smaku, aż uznamy, że lemoniada jest wystarczająco słodka.

Na koniec dodajemy odrobinę niebieskiego barwnika, aby nadać lemoniadzie super-kolor!

By nieco uatrakcyjnić część stołu po stronie Supermana spreparowałam gazetę Daily Planet i położyłam obok nerdowskie okularki Clarka Kenta :)

gazeta i okulary

Pamiętajcie też, że przy tworzeniu komiksowego party istotna jest kolorystyka. Kolory powinny być żywe i soczyste, połączone z wyraźną czernią. Każdy z superbohaterów ma przypisaną sobie gamę kolorystyczną, z którą nieodłącznie się kojarzy, dlatego wykorzystajcie to w tworzeniu stylizacji. Zobaczcie tylko jakie to proste: po lewej Superman, po prawej Batman :)

serwetki

A teraz pytanie – gdyby Superman i Batman rywalizowali na przekąski, na którą z imprez byś się wybrał? ;)

No dobra, ale to jeszcze nie jest pytanie konkursowe :D Pytanie i zadanie konkursowe znajdziecie poniżej:

KONKURS

 

W komentarzu pod tym postem zostaw odpowiedź na pytanie:

Gdybyś gościł Batmana i Supermana na imprezie, jaką przekąskę byś im zaserwował?

Nagrodzę aż trzech autorów najciekawszych odpowiedzi. Każdy ze zwycięzców otrzyma zestaw: maskotka w rozmiarze ok 30 cm + bon do Tesco o wartości 50 zł. 

Na Wasze odpowiedzi konkursowe czekam do 6 marca.

Regulamin konkursu znajdziecie pod adresem: http://www.tesco.pl/pliki/regulamin-konkursu-przekaska-dla-superbohaterow.pdf

Po obradach jury wspólnie ogłaszamy, że naszym zdaniem na nagrodę najbardziej zasłużyli:

  • Anula Wawrzyniak
  • Józef Sliwiński
  • Mariusz Piącha

GRATULACJE! :) Ze zwycięzcami skontaktuję się niebawem mailowo :)

 

  • Adam

    Podając przekąski Batmanowi i Supermanowi, muszę pamiętać że są to superbohaterowie więc moja potrawa musi być zdrowa i pożywna.Więc zaproponował bym Im domową pizze, ale by nadać pizzom bohaterskiego elementu, przedstawiały by logo Batmana i Super Mana.Należało by zrobić ciasto do pizzy, a następnie ”ozdobić” je odpowiednimi składnikami, mianowicie do wykonania Superpizzy będzie potrzebne salami do ułożenia litery S i ser na tło, plus przyprawy do smaku.A do Batpizzy, do zrobienia nietoperza będą potrzebne czarne oliwki, a na tło posłuży ser, no i przyprawy do smaku.Myślę że po podaniu im takich przekąsek mieli by siłę i energię na ratowanie świata.

    • kas

      zdjęcie ściągnięte z google pod tagiem “super pizza” w grafice :)

  • regina

    Gdyby to na mojej imprezie zjawili się Superman z Batmanem na pewno ugościłabym ich kilkoma wersjami przekąsek. To rosłe chłopaki, więc myślę, że zaledwie jeden rodzaj nie zaspokoiłby nawet pierwszego głodu ; ) Nie jestem również fanką walki pomiędzy superbohaterami więc postarałabym się ich jakoś pogodzić i wykorzystałabym do tego jedzenie. Zwłaszcza smaki, które obaj będą kojarzyć ze swoich rodzinnych stron a dodatkowo przez ich połączenie będą mogli poznać kulinarne sentymenty tego drugiego. Dzięki temu chciałabym też zwrócić ich uwagę że to jednak we współpracy jest siła, czy to w kuchni czy podczas ratowania świata. Superman wychował się w Smallville w rejonie Kansas, które słynie z uprawy słonecznika (na tyle że jest nazywany Stanem Słonecznika), zaś Batman jest silnie powiązany z Gotham. Gotham jest obok Wielkiego Jabłka przydomkiem Nowego Jorku. Dla Batmana zaczerpnęłabym więc ten owoc. Moje przystawki byłyby więc połączeniem jabłka ze słonecznikiem. Dla moich gości przygotowałabym jabłko w cieście ze słonecznikiem i miodem, muffiny z jabłkiem, słonecznikiem i nutą cynamonu oraz na kanapeczkach do przegryzienia zawitała by słonecznikowa pasta z jabłkiem, cynamonem i syropem klonowym. :)

  • Piekielna Strona Popkultury

    Żeby wiedzieć, co podać gościom na imprezie – niezależnie od tego, czy podajemy im przystawkę, czy danie główne, czy też deser – musimy wiedzieć kim są. Nawet jeśli nie wiemy, co lubią, to jeśli ich poznamy, lepiej będzie nam coś dla nich wybrać. Coś, co sprawi, że poczują się wyjątkowo, a przecież o to własnie chodzi. Rozważając przystawkę dla Batmana i Supermana, przypomniałam sobie ich życiorysy i starałam się znaleźć jakiś wspólny mianownik. Jedyne co znalazłam, to że zarówno Batman jak i Superman wychowywali się bez rodziców oraz, że obaj są członkami – założycielami ( wraz z Wonder Women) Justice League (Ligi Sprawiedliwych). O ile pierwsza z wymienionych przeze mnie rzeczy niekoniecznie kojarzy się dobrze, o tyle z drugą mam już znacznie większe pole manewru. Liga Sprawiedliwych w założeniu miała łączyć. Zatem jako przystawkę, która powinna zasmakować Batmanowi jak i Supermanowi, podam mini tarteletki z cytryną, jagodami, truskawkami i czekoladą (ciemną!). Kolorystyka jak i smak, w całości nawiązują do pojęcia sprawiedliwości (oraz kolorystyki strojów założycieli : żółty, czerwony, czarny i powiedzmy – że – niebieski) – są słodko-kwaśne. Co więcej – tarteletkami można się dzielić, ponieważ podane są na jednym talerzu, jest ich dużo, zatem zarówno dla jednego Gościa jak i dla Drugiego, z pewnością ich wystarczy. Co więcej, bilans smakowy nie sprawi, że goście nie zjedzą już niczego więcej, wszak kwaśne rzeczy wzmagają apetyt :)

  • Aneta

    P rzygotowałabym BATBURGERY i SUPERBURGERY
    R óżnica: jeden ma na bułce nietoperza, drugi literę „S”
    Z robione bardzo podobnie, a jednak inne…
    E xtra składniki potrzebne do wykonania burgerów to:
    K otlety z doprawionego i usmażonego mięsa wołowego
    Ą ce pachnące ; )
    S ałata, plastry sera żółtego, pomidory, cebulka,
    K eczup i inne przyprawy oraz kiszone ogórki!
    A kcent odróżniający – majonez w jednej bułce.

    D la Batmana – ciemna sałata karbowana, wszak
    L ata on w czarnej pelerynce, więc pasowałaby idealnie!
    A na dokładkę wspomniany wcześniej majonez.

    S uperburger dla Supermana miałby dużo pomidorów
    U podobniając się do czerwonej części jego stroju.
    P olałabym go dużą ilością keczupu,
    E wentualnie dodałabym też warstwę czerwonej papryki.
    R ównie dobra byłaby czerwona cebula,
    B o czerwień jak nic przemówiłabym do mojego gościa!
    O czywiście zaserwowałabym burgery solidnej wielkości!
    H iper, super, mega bohaterzy muszą dużo jeść,
    A by mieć dużo mocy do niesienia pomocy : )
    T o się rozumie samo przez się.
    E nergia przede wszystkim, resztę zapewnią super moce!
    R reasumując – BATBURGER i SUPERBURGER
    A pod nimi czarna i niebieska serwetka. SMACZNEGO!

  • Mariusz Piącha

    Batman i Superman to 150-procentowi faceci. Czyli lubią mięcho, a potrawy mają być proste, sycące i takie, które da się złapać w łapę. Jak łapie się w łapę złoczyńcę! NO! To do rzeczy.

    Przekąska dla Batmana:
    Miniszaszłyczki z Jokera, Pingwina i Bane’a, czyli kawałki wieprzowiny (bo Joker to świnia!), kurczaka (wiadomo, że pingwiny nie potrafią latać – jak kurczaki) i wołowiny (Bane jest tak napakowany, że na bank zajada się tym mocno białkowym mięsem) przełożone cebulką, papryką i ząbkami marynowanego czosnku. Pieczone nad dobrze rozgrzanymi węglami, żeby dranie poczuli ból i porządnie się przypiekli! Już Batman wie, jak to robić.
    Bruce (znaczy się Batman) doceniłby tę masakrę jeszcze bardziej, gdyby panowie Joker, Pingwin i Bane skąpali się we krwi – znaczy się w sosie pomidorowym – pikantnym, treściwym, gęstym.

    Przekąska dla Supermana:
    On zjadłby wrednego i wiecznie knującego coś złego Lexa Luthora. A że Lex słynie z łysiny, musiałaby to być gładziutka jak jego głowa szyna. Bo cóż bardziej przypomina łysą głowę jak ładna szyneczka? Lois Lane upiekłaby tę szynę na wolnym ogniu w piekarniku, a potem postrzępiła ją na kawałeczki (każdy przypominałby niesforny kosmyk Supermana…). Jak to jeść? Jak podać prawdziwemu facetowi?
    To proste: porwaną szyneczkę, koniecznie gorącą!, wsypujemy do dużego kubka, przekładamy kolejne kawałki startym serem żółtym, który pod wpływem ciepła ładnie się roztopi.Na wierzch sypiemy odrobinę pieprzu (żeby porządnie wrogowi dopieprzyć) i soli (by mu dosolić!). I włala!

  • Józef Śliwiński

    Ugoszczenie Clarka i Bruce’a wydaje mi się o tyle trudne, że o ile Clark wychował się na wsi i nie wydaje się specjalnie wybrednym gościem, o tyle Bruce jako posiadacz wielkiej fortuny i miłośnik azjatyckich wypraw z niejednego pieca chleb jadł. Z tego względu postarałbym się zrobić delikatny zwód i zaskoczyć czymś, czego zupełnie nie znają. Nie serwowałbym im żadnych burgerów, pizzy, ani nie próbowałbym zaimponować wykwintnością. Zaserwowałbym im to, co sam kocham… w Polskiej kuchni: jako, że mięsne przetwory od lat stanowią polską specjalność, na przystawkę podałbym deskę tłustych kiełbas z dziczyzny oraz suchych kabanosów z kieliszkiem czystej wódki dla lepszego trawienia, na pierwsze danie – gęsty, śląski żur ze skwarkami na ziemniakach puree, a na obiad żeberka w miodzie z kubeczkiem dwójniaka. Jestem przekonany, że tego rodzaju bogate, polskie podjęcie przypadłoby do gustu zarówno wiejskiemu chłopcu z amerykańskiej prowincji, jak i najbogatszemu dziecku Gotham. Mam nadzieję, że po takim posiłku często odwiedzali by później Polskę. Nasz kraj potrzebuje bohaterów.

  • Dariusz Koz

    Superman to w dzisiejszych czasach synonim ogromnej siły, a jak wiemy ogromna siła wymaga gigantycznych porcji, aby organizm miał z czego produkować niezbędną do wysiłku energię, tak więc w przypadku tego superbohatera nie będę liczył kalorii. Odpowiednią przekąską byłyby SuperBurgery, lecz nie jakieś zwykłe, masowo produkowane, lecz przygotowane według tajnej receptury, którą z ciężkim sercem tutaj zdradzę. Podstawą jest odpowiedni kawałek wołowiny, który przygotowujemy z dodatkiem czosnku, tymianku i papryki i grillujemy do momentu aż stanie się niemal suche. Największą tajemnicą owiany był sos, nad który rozpłynął by się Superman, jednak jego przygotowanie jest banalnie proste – 2 łyżki majonezu mieszamy z łyżką musztardy oraz łyżką ketchupu i dodajemy drobno posiekany czosnek. Do tego ulubiona bułka, sałata i kawałek dobrego sera i Superman może delektować się moim SuperBurgerem, który da mu odpowiednią dawkę mocy do działania.

    Inaczej sprawa wygląda w przypadku Batmana, który nie posiadając żadnych nadprzyrodzonych mocy jest zdany na swoje umiejętności i gadżety. Aby nie spowolnić jego ruchów zaserwowałbym mu coś zdecydowanie bardziej lekkostrawnego, lecz równie smacznego i co najważniejsze – dopasowanego do jego “jaskiniowego” trybu życia. Dla niego sięgnąłbym po coś z natury, a więc sałatkę mięsno-warzywną z dodatkiem jajek. Mięso przysmażyłbym w przyprawie kebabowej, wkroiłbym 3 duże kurze jajka, a na dodatek zaserwował groszek, marchewkę, pietruszkę oraz ziemniaki. Posiłek ten jest żywcem wzięty z natury i wiem, że o taki mógłby się pokusić nawet jaskiniowiec, tak więc i Batman, jako swojego rodzaju “jaskiniowiec” mógłby dzięki temu nabrać energii na dalsze polowanie na złoczyńców!

  • Ania

    A ja bym superbohaterów uraczyła czymś super zdrowym, dającym energię i przy okazji parę endorfin dostarczających do organizmu. Mój pomysł to czekoladowe muffinki z soczewicy Moje wypieki wszyscy chwalą, a te muffinki nie dość, że są pyszne, to pomagają przemycić trochę zdrowych składników, np. opornemu mężowi lub wybrednemu potomkowi. Myślę, że dla superbohatera zdrowie jest równie ważne, więc podaję przepis:
    -250 g cieciorki ugotowanej (lub puszka gotowej)
    -100 g naturalnego jogurtu (polecam Zott gęsty)
    -2 jajka
    – łyżeczka proszku do pieczenia
    – 1-3 łyżki kakao (w zależności od tego jak bardzo lubimy czekoladę)
    – 2 łyżki cukru
    – aromat pomarańczowy lub inny ulubiony (kilka kropel)
    Należy zblendować ciecierzycę, dodać pozostałe składniki i do kokilek. Pieczemy ok pół godziny w tenp.180 stopni i studzimy. Jemy bez wyrzutów sumienia. Uwaga możliwe skutki uboczne – siła superbohatera :)

  • Jędrek

    Ja tam bym dał mi kabanosy tarczynski i chipsy lays cebulowe

  • Sylwia Kra

    Na imprezie dla superbohaterów nie może zabraknąć pożywnych “KULEK MOCY”. Można je wcinać na ciepło, ale też i na zimno. Są bardzo łatwe do przygotowania i smakują nie tylko dużym bohaterom, ale też i tym małym. A Kulki mocy to po prostu klopsiki z mięsa mielonego. Dla smaku wzbogacone pieczarkami, marchewką. Warto dodać też dawkę witaminy C, czyli natkę pietruszki.

  • Ania

    Superman i Batman to wielcy bohaterowie,
    Dla nich zawsze liczy się siła i zdrowie.
    Latają po niebie i ratują ludzi
    pewnie chcą mieć smaczne potrawy w buzi.
    Jednak bohaterskie dania to oni mają często
    więc ja bym im dała po prostu makaron z pesto
    i ziemniaki, i marchewki i rybę na parze
    i tych wszystkich specjałów byłby cały talerz
    a na deser cudowną tarte z malinami
    taką tarte co będą wspominać latami.
    Kolacja to jajecznica pyszna z cebulką
    i szyneczka i chlebek albo serek z bułką!
    A to wszystko byłoby tak wspaniałe
    że dla nich wciąż byłoby za małe.
    I dawałabym dalej z uśmiecham na ustach
    aby mieli siłę by ratować ludzkość!

  • Renata

    Hej ja to bym zrobiła spaghetti domowe z prawdziwych pomidorów z bazylia i mięsem mielonym posypane serem na pikantno Kilka jeszcze swoich przypraw i pychotka A dla utrudnienia bardzo długi makaron żeby mieli trochę co pokombinować przy jedzeniu może nawet się u brudzą Taka romantyczna przekąska Oczywiście zawsze sałatka sałata plus pomodorki papryka ogorek … i ziarna slonecznika polane oliwą z oliwek troche miodku Deserek tez może być i tu myślę o nalesnikach z twarozkiem i owocami Wszystko dla tegich chopakow żeby mieli super moc do …pomocy przy sprzątaniu po tych wariacjach kulinarnych

  • Marcin

    Z doniesień Daily Planet wynika, że odbyć ma się wyjątkowa impreza, na której gościć będą dwaj najwięksi superbohaterowie – Batman i Superman! To nie lada gratka dla ich fanów, ale i zaszczyt dla niejakiego Marcina ze Small Village – autora tejże imprezy. Podobno Marcin od tygodni głowi się, co zaserwować swoim gościom. Czy dla każdego z nich przygotować coś innego… Roladki w kształcie nietoperzy, ciasteczka w kształcie litery „S”, ciasto przekładane ciemnymi owocami – jagodami, porzeczkami (nawiązującymi do barw batmańskiego stroju), bądź typowo czerwonymi: truskawkami, wiśniami (przywodzącymi na myśl kolor peleryny Supermana)… Był i pomysł na niebiesko-czerwone i czarne pianki marshmallows! Na wypiek w kształcie Batmobilu i Supermobilu. Pomysły, pomysły…! Czas gonił Marcina, więc postawił on na prostotę, jakość wykonania i dbałość o dodatki. Marcin postanowił przygotować spersonalizowane pizzerinki! W zależności od apetytu, każdy z gości mógłby zjeść kilka takich, albo poczęstować się jedną. Pizzerinki postanowił wykonać po domowemu – na drożdżowych spodach, wysmarowane sosem pomidorowym z przyprawami, przybrane: pieczarkami, upieczoną piersią kurczaka (pokrojoną w kostkę), pomidorami, papryką, cebulką i serem żółtym. A na wierzchu ułożone z papryki litery: „S” albo „B”. W tej prostocie jest siła – pomyślał! I jak pomyślał, tak właśnie zrobił.

    PS Pomysł był strzałem w dziesiątkę, goście byli zadowoleni, a tak się prezentowała przekąska Marcina:

  • Mateusz Gałycz

    Nic innego jak domowe tosty z serem i ketchupem tylko to bym zaproponował,ziemską potrawę. ;)

  • Jarek

    Zrobiłbym im SUPER BATona

  • Agnieszka

    Mając za gości Supermana i Batmana podałabym coś sytego w końcu muszą mieć siłę do walki ze złem :)
    Myślę że domowe nachos z chilli con carne oczywiście dobrze przyprawione przypadło by gościom do gustu, oczywiście na tym by się nie skończyło kolejną przekąską były by świeże i soczyste kawałki kurczaka w tempurze smażone na głębokim oleju oraz sosy do kurczaka i nachos guacamole dip blue chees oraz dip czosnkowy a na deser super-babeczki czekoladowe z czerwono niebieskim kremem – truskawkowo- jagodowym w końcu kolory Supermana i Batmana do deseru warto było by dodać puszyste lody śmietanowo-klonowe z pekanami . Po takim posiłku obaj super bohaterowie mieliby siłę na spełnianie swoich obowiązków.

  • Katarzynka JK

    na przystawkę podałabym NEKTAR z mango, banana i cytryny. Idealnie żółte jak jedyny kolor łączący logo supermana i batmana (poza czarnym, ale czarny to nie kolor, to styl życia). Do tego jakąś AMROZJĘ. Nie mówię tu stricte o roślinie leczniczej, lecz jakimś pokarmie bogów. Może będzie to fondue owocowe w czekoladzie. Na osłodę ich pełnego trudu życia. Dlaczego NEKTAR I AMBROZJĘ? Ponieważ Superman i Batman to półbogowie skrojeni na miarę współczesnych czasów :) którzy zasługują na odrobinę rozpieszczenia podniebienia w klasycznym stylu (jak za dawnych starożytnych lat :))

  • Małgorzata

    Cokolwiek podam, zje tylko Superbohater.

  • Damian

    Bananarangi w Supercieście. Czyli bananowe Batarangi w potrójnie utwardzanym cukrem, cieście.

  • Szymon Kosubek

    Superman i Batman to superbohaterowie – kto jak kto, ale oni nie powinni się bać eksperymentowania w kuchni. Podałbym im smażone, karmelizowane… świerszcze! Przekąska jest pyszna, brzmi dużo straszniej niż smakuje :) Ważne żeby świerszcze nie były zielone (wiadomo jaki stosunek do tego koloru ma Superman) a dla Batmana mogłaby to być sentymentalna podróż do czasów gdy jako mały nietoperz raczył się tego typu smakołykami ;)

  • Kasia Bieleń

    Gdy się zjawią w moim domu
    To nie powiem ja nikomu
    Tylko dla nich przygotuję
    To co w sercu swoim czuję
    Najpierw rosół na rozgrzanie
    Zmysłów ich oczarowanie
    Batman siły potrzebuje
    Superman też mu wtóruje
    Później kasza pyszna, zdrowa
    Mocno węglowodanowa
    Co energią ich nasyci
    Wielką siłą też zaszczyci
    Koktajl z trawką zieleniutką
    I dla brzuszka ich zdrowiutką
    Co zapewni oczyszczanie
    I witamin ładowanie
    Szpinak, seler i rukola
    Taka będzie moja wola
    Jabłko, banan, mandarynka
    To zdrowotna jest rodzinka
    Na odporność trochę miodu
    W razie zimy no i chłodu!
    Później grzaniec z przyprawami
    Miodem, afrodyzjakami
    Może miłość ich poniesie
    Batsup dziecko na świat wniesie!

  • Przemek Henryk

    Dałbym im chipsy,popcor,cole i maślankę ze śledziem do popicia: D

  • Natalia Zasada

    Gdybym miała przyjemność gości u siebie Batmana i Supermena napewno na moim stole znalazły by sie batrangi z serem . Dlaczego ? Myślę że odpowiedź jest prosta ! Gdy byłam mała dla swoich pluszakow próbowałam robić coś podobnego :) Udając ze daje im to do buzi mówiłam za nich iż wyszło mi przepyszne :)) hehe napewno wypróbuję przepis :)

  • Erwin Borkowski

    Kupiłbym Bagietkę i Śmietankowy serek, na część kawałków posypałbym cynamon a na część imbir.
    W te konstrukcje wbiłbym do części kilka paluszków i do części po jednej rurce kremowej.
    A na wszystkie już czy to po paluszkach czy to po rurkach kremowych spuściłbym miodu łyżki.

  • YummyMummy

    W myśl zasady: Co nas nie zabije, to nas wzmocni….
    Dla Batmana: koreczki Pingwiny (z serka, czarnych oliwek i marchewki)
    Dla Supermena: kryptonitowy pasztecik (pasztet drobiowy z galaretką agrestową)
    Bon apetit :)

  • Danielo

    Z pewnością ciężkim zadaniem bylo by zadowolić takich gości,jednak mam pewien pomysł na naprawdę pyszną przekąskę w sam raz po uratowaniu świata,którą sam już zdążyłem wypróbować i przysięgam,ze jest wybitnie pyszna,oto przepis na skrzydełka nietoperza na gorąco: a przepis jest bardzo prosty i szybciutki do wykonania,z tym ze niezbędni są Batman i Superman,gdyż Batman przynosi nietoperza,trzeba go oprawić i w sosie czosnkowym podać z chlebem z masłem,następnie Superman podgrzewa to danie swoim laserowym wzrokiem i w ten oto sposób możne sie zajadać,życzę smacznego i pozdrawiam,prosze dać znać jak wyszło i czy smakowało,pozdrawiam :)

  • Ola

    Gdyby na mojej imprezie pojawili się Batman i Superman każdy z nich dostalby przekaske uszykowana specjalnie dla niego ;) superman moglby zjeść “kryptonitowe ciastka” a Batman “jokerowe ciastka”. W ten sposób każdy z nich w symboliczny sposób pokonalby swój glod :)

  • kas

    Gdybym mogła ugościć Superbohaterów
    przyrządziłabym dla nich śliwki w bekonie!
    Danie dobre, bardzo zaskakujące…
    Dodaje siły i energii na dalsze ratowania świata !

  • Marta Jasu

    Przekąską na pewno byłaby tarta z serami i oczywiście szpinakiem aby mieli siłę jak Marynarz Popeye, ale najważniejszy do przekąski byłby oczywiście sok z gumijagód bo wiadomo, że żaden super bohater nie może go nie spróbować.

  • Radek Grabowski

    Batman i Superman to bez wątpienia faceci nieustępliwi oraz bardzo twardzi. Lubią załatwiać sprawy do końca i bez powikłań, dlatego też mój pomysł na nakarmienie tych jegomości to danie pożywne i barrrdzo ostre! Chodzi o “Fingersy w tortilli.
    Składniki tego dania to:
    – 400 gramów piersi z kurczaka – to pierwszy i ostatni tak łagodny składnik w tym przepisie
    – 1 sztuka awokado – gdyby Batmanowi brakowało czegoś zielonego
    – 4 placki tortilli – do owinięcia wszystkich składników, tak jak Superman owija swoim wdziękiem kobiety
    – Knorr Fix Nuggetsy z kurczaka – to właściwie tylko dlatego, że superbohaterowie nie mają zbyt dużo czasu i trzeba posłużyć się czymś z saszetki
    – czerwona cebula – żeby Batman powalał swoich wrogów nawet oddechem
    – sałata lodowa – koniecznie lodowa, bo po spróbowaniu sosu, każda ilość lodu będzie niezbędna
    – pomidor – ten posiłek musi w końcu przekonać Batmana do zmiany koloru na czerwony
    – olej słonecznikowy – 100 mililitrów – na czymś nasze nuggetsy usmażyć trzeba :)
    – ketchup ognisty – 5 łyżek – główny składnik naszych piekielnych smaków
    – sok pomarańczowy – 4 łyżki – dodatek do sosu, mój wymysł, który według mnie pasuje i wyostrza zapach sosu

    Sposób przygotowania:
    1. Kurczaka pokrój w paski długie, jak peleryna Batmana, a następnie opanieruj
    w Fixie Knorr według wskazówek na opakowaniu. Obsmaż na patelni.
    2. Przygotuj sos łącząc zawartość saszetki z ketchupem i sokiem pomarańczowym.
    3. Awocado pokrój w plastry, pomidora i cebulę w półplastry, a sałatę w paski tak żeby nasi goście nie narzekali na całe warzywa.
    4. Tortillę podgrzej w mikrofalówce. Na wierzch nałóż pokaźną porcję sosu, sałatę, cebulę, awokado i pomidory. To wszystko po to, by Batman i Superman mieli siły walczyć ze złem.
    5. Całość zroluj i przekrój na pół. Chociaż to może nie być konieczne, oni zjedzą wszystko w całości i gwarantuję, że poproszą o dokładkę.

  • mała kenia

    Gruszko! Ja dla Batmana mogłabym wszystko… i gdybym miała okazję go gościć podałabym butelkę winę. Albo dwie. Albo skrzynkę. Ale fakt pytanie było o przekąskę.
    Ale wino to na pewno nie przekąska?
    Myślę nad tym już dłuższą chwilę, (bo heloł! to Batman)… i wszystko, co przychodzi mi do głowy wydaje się być za mało WOW na taką okazję. Jedyną ekskluzywną (ekhem, ekhem…) przekąską, jaką umie zrobić są roladki z bakłażana z orzechową pastą.
    Tak w skrócie bakłażana opiekam na patelni grillowej, z orzechów włoskich, czosnku, białego wina, świeżej kolendry, wody i przypraw (sól, chili) przygotowuję pastę. Orzechy mielę, kolendrę siekam i mieszam wszystko. I już.
    Ale gdyby skrzynka wina wchodziła w grę…

    Ps. Pisałaś w poście o burgerach, że kostium Batmana z przewidzianym miejscem na sutki nie robił na Tobie wrażenia. Gruszko, na mnie robił! :)
    Ps.2. Pytałaś, która impreza ze względu na przekąski? Oczywiście Batman! :) Przekąski, przekąskami, ale to… BATMAN! Nawet jakby podał tylko paluszki.
    Pozdrawiam :)

  • Aleksandra

    Jako że jestem zdeklarowaną fanką Batmana, to przygotowałabym dla Supermana ciasteczka z domieszką kryptonitu, żeby rozwiązać konflikt związany z nadchodzącym starciem Batman vs Superman.

  • Malgozata

    Superimprezka superbohaterzy… brzmi fajnie, ale też należy zastanowić się czym gości miłych czyli Batmana i Supermana. Na pierwsze myślę należy podać barszcz czerwony na zimno, oczywiście, zamówię go w ulubionej pizzerii, bo tam mają najlepszy. Aha dodam że to imprezka w ścisłym gronie, więc zacznie się od tradycyjnego świątecznego obiadu. Na drugie to już tradycyjną kuchnię litewską czyli cepeliny: wcześniej obudzę się, aby przygotować ziemniaki, utrzeć na elektrycznej tarce, “wycisnąć” wodę, no i wtedy zrobię już cepeliny z grzybami, twarogiem i oczywiście mielonym mięsem, ugotuję i zaserwuję ze śmietaną albo z przesmażaną cebulką i boczkiem, kto jak woli. Na deser natomiast ponownie zamówię w ulubionej firmie sękacz litewski. A do picia to będzie i kawa, i latte i cappuccino i herbata czarna, zielona, soki, cola – do wyboru. Nie obejdzie się też bez miodu pitnego litewskiego (tu chodzi o alkohol, tak aby lepszy był apetyt :))

  • Anula Wawrzyniak

    Jako fanka nietoperzy oraz – rzecz jasna – Batmana
    przed imprezą z nim siedziałabym pewnie w kuchni od rana,
    pichcąc, smażąc, piekąc, dusząc, knując jak Joker w Gothamie,
    byle mu zasmakowało, to może… dłużej zostanie? ;)

    A że się specjalizuję w słodkościach wprost z piekarnika,
    stąd mój wybór bezpośrednio i smakowicie wynika:
    to SZARLOTKA Z GACKIEM, którą chciałabym uwieść Rycerza
    Mrocznego, tak pyszna, że nikt w jej realność nie dowierza!

    Wierzcie lub nie, lecz to ciasto wypieczone, z cynamonem,
    wzbudzi w nietoperzu nawet skłonności udomowione. ;)
    A Superman, zapytacie? Cóż, nie przepadam za typem,
    lecz spokojnie, nie upiekę dlań wszak ciasta z kryptonitem,

    niech uzna wyższość Batmana i szarlotki mej skosztuje
    – starczy i dla niego przecież. :) Spójrzcie – jaki zapas tu jest! :)
    I niech pałaszują sobie spokojnie super-herosi.
    Ja pokonam ich szarlotką, o dokładkę będą prosić! :)

  • Christianus

    Jak byłem mały, przeglądałem komiksy z udziałem Batmana i Supermana, które licznie kolekcjonował mój starszy brat. Zawsze zastanawiało mnie, co trzeba zrobić, aby stać się superbohaterem? W jaki sposób nabyć te wszystkie moce i siły, którymi zostali obdarzeni Batman i Superman? Moja mama zawsze podpowiadała mi, że superbohater musi mieć superwytrzymałe podniebienie. W związku z tym przetestowałbym ich odporność na ostre smaki. W tym celu uraczyłbym ich tortillą przygotowaną w najbardziej pikantny sposób. Garść pieprzu, kilka ostrych papryk, parę czosnków i przyprawa chilli dodana do mięsa, warzyw i sosu, owinięte w kruchy placek byłyby prawdziwym testem wytrzymałości. Jeżeli oczy Batmana i Supermana nie zapełniłyby się łzami, a ich gardła nie rozpaliłyby się do czerwoności, wtedy oficjalnie przyznałbym rację mamie i wreszcie poznałbym dokładną definicję prawdziwego superbohatera :)